Mamy styczniowo-lutowe 2010
Wyświetlono wersję archiwalną tematu "Mamy styczniowo-lutowe 2010" z forum www.babiniec-cafe.pl/
Strona
1 z
5 •
1,
2,
3,
4,
5
ksunday - 2009-05-15, 13:33
Rozpoczynam wątek styczniowo-lutowy, czyli pierwsze mamusie 2010
Jeszcze niedawno mieściłam się w listopadowo-grudniowych, ale USG wykazało termin 03.01.2010. Dodam tylko, że to dzień urodzin mojego mężusia
deda38 - 01.01.2010 niespodzianka
ksunday - 03.01.2010 niespodzianka
Jula__25 - 06.01.2010 niespodzianka
meow - 07.01.2010 niespodzianka
asior - 07.01.2010 Pola
Monia - 08.01.2010 niespodzianka
neisha - 09.01.2010 niespodzianka
Martu - 10.01.2010 niespodzianka
inez_81 - 14.01.2010 dziewczynka
Kika - 21.01.2010 niespodzianka
Fibbi - 27.01.2010 niespodzianka
till - 28.01.2010 niespodzianka
pysznie - 31.01.2010 dwie niespodzianki
noon - 03.02.2010 niespodzianka
kiniutek - 03.02.2010 niespodzianka
Nadia0504 - 04.02.2010 niespodzianka
Iwonia - 14.02.2010 niespodzianka
Kaja - 15.02.2010 niespodzianka
wirtualna - 19.02.2010 niespodzianka
buka - 26.02.2010 niespodzianka
Mo24nis - niespodzianka
dodalam liste
ewerla
edytowałam listę
Alix
elises - 2009-05-15, 14:03
ja przez najbliższe 10 dni będe się łudzić że tu trafię, niestety jestem realistką i wiem ze szanse sa marne
ale wszystkim przyszłym mamom z tego wątku życzę spokojnych dziewięciu miesięcy
neisha - 2009-05-18, 10:51
No to ja też się podczepiam
Wszystko wskazuje na to, że na początku 2010 roku zostanę mamusią!!!
ksunday - 2009-05-18, 16:26
elises to ja trzymam kciuki żebyś za 10 dni ( juz mniej) oficjalnie mogła dołączyć
neisha witam serdecznie, wreszcie nie jestem samotna
KajaK - 2009-05-18, 19:36
Dziewczyny ja z wątku mamuś styczniowo- lutowych 2009, wchodzę na Babiniec i zdębiałam, że to już tyle czasu minęło.
Moje maleństwo właśnie siedzi mi na kolanach i życzę Wam wszystkim spokojnych ciąż i zdrowych maluchów
MaryJane - 2009-05-19, 09:02
... ja też wpadłam z wątku 2009 by Wam pogratulować i życzyć duuużo radości z ciąż i jak najmniej nieprzyjemności!
Swoją drogą styczeń-luty na maluszka jest rewelacyjny - z wiosną będziecie już na spacerach z Waszymi pociechami!
Asia 77 - 2009-05-19, 09:34
i ja też z życzeniami pewnie wiekszosc dziewczyn z naszego wątku tu zajrzy
Dziewczyny spokojnych, cudownych 9 m-cy Wam życze, zdrowych Dzieciątek, i expresowych porodów
I potwierdzam Zimowe dzieciaczki są super!!!!
Jest to bardzo fajny czas na ciąże bo przed Wami wszystkie pory roku
Nadia0504 - 2009-05-22, 20:44
Witam Was, zostanę styczniowo-lutową mamusią , testów 5 zrobiłam - na każdym II kreski. Cieszę się niesamowicie
ksunday - 2009-05-23, 05:52
Nadia serdeczne gratulacje i witaj w naszym skromnym gronie. Mam nadzieję, że nasz wątek w końcu się rozkręci
Ja też zrobiłam masę testów i betę, widziałam kruszynkę na USG, a nadal nie moge uwierzyć w swoje szczęście
Monia - 2009-05-23, 09:26
No i ja się dopiszę do Was - termin na 8 stycznia
Gemini - 2009-05-23, 12:02
To i ja Wam stycznio-lutowe mamusie gratulujęi życzę spokojnych 9 miesięcy
Dzieciaki styczniowo-lutowe są super
Karo - 2009-05-23, 13:30
No to ja z kolei wpadam po sąsiedzku życzyć spokojnych, bezproblemowych ciąż, i miłych pogaduch w sympatycznym gronie Na pewno się wkrótce rozkręcicie, nas też na początku było mało, a teraz tłum się zrobił. Tematów do pogawędek też szybko przybywa
elek - 2009-05-23, 14:16
kolejna mama styczniowa (ech to już 3 lata) wpadła przywitać następne przyszłe mamy... zdrowej i zakończonej o czasie ciąży życzę...
satylka - 2009-05-23, 23:21
To i ja tak z sentymentu i z życzeniami bezproblemowych ciąż, łatwych i szybkich porodów.
Witajcie dziewczyny i trzymajcie się ..... dzieciaki zimowe są słodkie, ale o tym same się przekonacie, a na razie korzystajcie z uroków ciązy.
Nadia0504 - 2009-05-25, 10:11
czekam na wizytę u lekarza 4 czerwca, piersi bolą jak oszalałe i rosną jak grzyby po deszczu , mdli mnie i słabo mi wciąż, aaa i śpię wciąż i wyspana nie bywam wyjątkowo ale... to jak najbardziej mnie cieszy
i dziękuję za życzenia - musi być bosko:)
neisha - 2009-05-25, 10:32
ja wizytę mam na 28 maja - ale poza brakiem @ i dwoma pozytywnymi testami - żadnych objawów nie zarejestrowałam, no "cycki" może mi trochę urosły - ale te zawsze miałam duże, więc trudno to ocenić
co do terminu to wyliczyłam sobie na 9-13 stycznia (w zależności od kalkulatora)
sytuacja zaczyna mnie przerażać
Monia - 2009-05-26, 07:49
Neisha, to mamy termin podobny - u mnie wychodzi 8-12 stycznia
Dasz radę, ja w pierwszej ciąży też byłam przerażona Masz jeszcze 7 miesięcy żeby się przyzwyczaić
A z objawów to u mnie pełen zakres, zapomniałam już że piersi mogą aż tak boleć... Poza tym, zupełnie przeciwnie jak w poprzedniej ciąży - mdli mnie przez cały dzień. Nie ma zapachu, który nie przyprawiał by mnie o mdłości, wczoraj nawet żelu pod prysznic nie mogłam powąchać
Wizyt odbyłam już 2 - w 31 dc. i w 6 tygodniu, plus do tego 2 razy USG. Ale to przez plamienia, które miałam na początku. Teraz wizytę mam 8 czerwca.
kiniutek - 2009-05-27, 22:11
no to i ja sie podlacze niesmialo...
mniej wiecej wychodzi termin na koniec stycznia poczatek lutego
ksunday - 2009-05-28, 09:32
kiniutek witamy serdeczne gratulacje
Ja czekam niecierpliwie na wizytę 02.06. mam nadzieję, że wszystko z moją kruszynką ok i ciekawa jestem jaka jest duża już.
neisha - 2009-05-28, 14:39
no i zaczynają się schody - przy badaniu ginka dziabnęła mnie w nadrzerkę i sie polała krew, w związku z tym nie stwierdziła jednoznacznie, że jestem w ciąży.
Poza tym dostalam skierowanie na patologię ciąży w Instytucie Matki Polki, bo mam dwa niefajne "kwiatki", które mogą zaszkodzić ciąży. I teraz czekam na poniedziałek - jakims cudem udało mi się załatwić wizytę, a terminy były na koniec czerwca, ale jak pokazałam skierowanie to mnie na poniedziałek wkręcili. Już nie wiem co o tym sądzić - no w każdym razie nie mogę się denerwować ale to się tak łatwo mówi.
W każdym razie trzymajcie się dziewczyny i żebyście nie miały takich "kwiatków" jak ja.
Nadia0504 - 2009-05-28, 15:03
ja dzisiaj odebrałam wynik bhcg i progesteronu i jest !
32 dzień cyklu Beta hCG 244,60, prolaktyna 38,72, jutro także sprawdzę czy przyrasta właściwie. No i czekam i doczekać się nie mogę na wizytę 4 czerwca u lekarza.
neisza - ja też mam nadżerkę i liczę na delikatność mojego lekarza podczas badania. Przebadają Cię w szpitalu i wszystko ułoży się dobrze, nie denerwuj się
kiniutek - 2009-05-28, 17:36
kiniutek witamy serdeczne gratulacje
Ja czekam niecierpliwie na wizytę 02.06. mam nadzieję, że wszystko z moją kruszynką ok i ciekawa jestem jaka jest duża już.
dzieki za przywitanie
a ktory bedziesz miec dzien cyklu??
Neisha trzymam kciuki...
Nadia ja tez mialam wczoraj 254 wynik bety... na kiedy masz termin..?
Monia widzial gin juz cos w 6 tyg? tak pytam bo nie wiem czy juz sie warto na 6 umawiac ??
pozdrowionka [/b]
Monia - 2009-05-28, 17:49
Neisha pewnie będzie wszystko ok, trzymam kciuki.
Kiniutek dokładnie to było 6 tyg i 3 dni. Widać już było fasolkę i migające serduszko. Było je też słychać
kiniutek - 2009-05-28, 18:20
Kiniutek dokładnie to było 6 tyg i 3 dni. Widać już było fasolkę i migające serduszko. Było je też słychać
ale super...a wracajac do strachu..
nawet nie wiesz jak ja sie boje... ehhhhhhhh..
jednak przy pierwszej lajtowo bylo jakos, mlodsza to i bardziej ufna.. ehh
aha od kiedy teraz masz juz mdlosci??
ksunday - 2009-05-28, 21:28
Kiniutek na wizycie to będzie 10 tc.
Jesli chodzi o USG początkowe to polecam spory dystans. Ja trafilam w 6 tc do szpitala bo mialam lekkie plamienie. Lekarz który zrobil USG postawił diagnozę: puste jajo plodowe - brak echa zarodka. Lekarze postanowili usunąć ciążę już następnego dnia. Na szczęscie mój wspaniały lekarz prowadzący miał następnego dnia dyżur i zwrócił uwagę ordynatora, że może być jeszcze za wcześnie i żeby wstrzymać sie z decyzją. Po 5 dniach zrobili kolejne USG, był zarodek i biło serduszko. Przeżyłam koszmar, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Chociaż strach czy wszystko ok będzie już chyba do końca ciąży.
ksunday - 2009-05-28, 21:30
neisha trzymam mocno kciuki, musi byc dobrze!!
Monia - 2009-05-28, 22:40
Mia. - 2009-05-29, 08:49
czesc dziewczyny witam po sąsiedzku i zycze Wam spokojnych ciąż
z sentymentem podczytuje Wasz wątek czasami, bo tak niedawno przeżywalam to samo, pierwsze usg, mdlosci itd:)
i jeszcze fluidki TFUUUUUUUUUUUUUUUU
dragmara - 2009-05-29, 09:10
Witam i ja przyszłe mamy styczniowo-lutowe 2010
ehh.. dopiero co i ja byłam na takim wątku a teraz karmię właśnie małego ssaka
Trzymam kciuki za spokojne i bezproblemowe ciąże. Życzę wielu niezapomnianych chwil spędzonych z brzuszkiem bo to cudowny czas
neisha - 2009-05-29, 14:30
Dzięki kobitki za słowa otuchy
Jula__25 - 2009-05-29, 16:08
Witam. Dopisuję się do wątku. Dziś miałam drugie USG (pierwsze 2 tygodnie temu ze względu na plamienia) i widziałam bijące serduszko. Co do terminu to wg OM termin mam na 6 stycznia, a z usg 31.12. Mam jednak nadziaję, że dzidziuś poczeka choć jeden dzień i wydostanie się już w 2010 r.
Manifik - 2009-05-29, 16:13
Jula_25 - super, że wszystko dobrze
kiniutek - 2009-05-29, 16:15
OJEJ Jula ty tez tutaj super )
co do usg, wlasnie sie umowilam ze jednak pojde w 7 tyg.. druga kumpela tez tak miala ze w 6 nie widzial serducha a w 7 juz tak )
kurcze mam sklonnosci do zapalenia pecherza i dzis mnie tat troche cmi.. brrrrrr..
przez ta pogode... a ja madra w kiecce sie wybralam do pracy
Jula__25 - 2009-05-29, 16:19
Eh to dzisiejsze usg mnie uspokoiło, ale żeby nie było za różowo to od wtorku mam mega wysypkę- najprwdopodobniej od truskawek lub cytrusów. Oczywiście pierwszy raz w życiu mam coś takiego. Konsultowałam z ginem jak na razie kazał potraktować wapnem dla dzieci. Moja pani doktor poleciła mi serię do kąpieli dla dzieci. Jak na razie owoce poszły w odstawkę- a ja mam kolejny pretekst do schizowania. ..
Monia - 2009-05-29, 16:23
Jula, nie schizuj, będzie dobrze
Ja mam bakterie w moczu i na szyjce, za niski progesteron i dziś takie nerwy w pracy, że aż brzuch mnie boli... Ale też sobie mówię, że będzie dobrze Musi być
Jula__25 - 2009-05-29, 16:36
Mam nadzieję (schizować będę to moja druga ciąża- pierwsza zakonczona w 6 tygodniu)
Monia - 2009-05-29, 17:30
Jula
Wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że kuzynce mojego męża stwierdzono obumarcie ciąży Niby wszystko było ok, a tu nagle na USG lekarz mówi, że jest źle Termin miała na 4 grudnia... Też schizuję, ale staram się sobie tłumaczyć, że denerwowaniem się wcale sobie nie pomogę...
Jula__25 - 2009-05-29, 18:54
Monia współczuję kuzynce
Ja już od prawie 3 tygodni na zwolnieniu jestem. Mam się nie przemęczać i nic praktycznie nie robić. Już mam dość siedzenia w domu...
ksunday - 2009-05-29, 19:35
Jula witaj w naszym jeszcze skromnym gronie
Ja też trochę schizuję od wczoraj, bo brzuch mnie boli i nie umiem zlokalizować tego bólu raz mi sie wydaje, że to ten normalny ciągnący do pachwin, a za chwile wydaje mi sie ze to jednak inny.
kiniutek - 2009-05-29, 20:01
hej dziewczyny STOP
NIE SCHIZUJEMY - nie powiem ze ja nie schizuje,
ale koniec myslmy pozytywie, bedzie dobrze, musi byc i innego wyjscia nie ma...
Jula__25 - 2009-05-29, 20:05
OK
kiniutek - 2009-05-29, 20:20
nooo a moje drogie powiedzcie w sprawach slzbowych.. kiedy mowiecie w pracy - mowilyscie? kiedy idziecie na L4 czy idziecie w ogole??
no i czy planujecie gdzies wakacje )
Monia - 2009-05-29, 20:48
No - ja swojemu szefowi i najbliższej koleżance powiedziałam następnego dnia po zrobieniu testu
Reszta dowiedziała się przedwczoraj... Po to, żeby oszczędzali mnie
ksunday - 2009-05-30, 06:53
Ja jestem na L4 od pierwszej wizyty u lekarza czyli od samego początku. Mam bardzo stresującą pracę, która mnie wykańcza dlatego postanowiłam od razu przejśc na zwolnienie.
Jula__25 - 2009-05-30, 09:34
U mnie wiedzą w sumie od początku, bo też prawie od początku jestem na zwolnieniu ze względu na plamienia. Gin powiedział, że mam się nie stresować i odpoczywac i zalecił zwolnienie.
noon - 2009-05-31, 11:22
Stuk puk, można się zapisać?
Z ciążą młodziutką i schizami jak wieżowiec wielkimi?
Wg kalkulatorów internetowych termin mam na 3.02. U lekarza jeszcze nie byłam i dumam kiedy by się wybrać. Chyba jednak stanie na przyszłym czwartku bo to jedyny możliwy termin w przyszłym tygodniu. Chcę zrobić przed wizytą badania, na pewno ogólne moczu i krwi, czy coś poza tym lekarze Wam zalecali?
W pracy wiedzą, moja szefowa tydzień przed zrobieniem przeze mnie testu już wiedziała Popatrzyła na mnie i orzekła "jesteś w ciąży". Wiec jak już zrobiłam test to musiałam pogratulować jej nosa. Czarownica jedna
Fibbi - 2009-05-31, 11:57
Hej
ja też chcę dołączyć
u mnie narazie termin na 27/01. Miałam USG ale lekarz jeszcze nie widział bijącego serduszka tylko sam pęcherzyk - za wcześnie było. Bo ja wariatka to w sumie zaraz poleciałam jak tylko zrobiłam test.....
Mam iść na kolejną wizyte 10/06 - Jak ja doczekam do tego czasu.....
W pracy jeszcze nic nie mówiłam - zamierzam powiedzieć gdzieś około środy.....
Jula__25 - 2009-05-31, 17:20
Noon , Fibbi witajcie
Monia - 2009-05-31, 17:39
Witajcie dziewczyny
ksunday - 2009-05-31, 21:10
noon, Fibbi witamy na "pokładzie"
madea - 2009-05-31, 21:20
Uuuuuuu, widzę, że coraz Was tu więcej
Spokojnych 9 miesięcy dziewczyny i wielkie gratulacje!
kiniutek - 2009-06-01, 16:03
hejka )
coraz wiecej mamusiek sie tu zjawia fajnie )
noon i fibbi witajcie
wlasnie przeczytalam ze serducho juz jest 23 dni po zaplodnieniu, wychodzi na to ze to ok 6/7 tydzien...zalezy u kogo
takze ja ide jednak po dlugim weekendzie...
w pracy boje sie tak od razu mowic.. sama nie wiem..
ps jak sie czujecie??
Monia - 2009-06-01, 19:53
Ja miałam umowę "dżentelmeńską" z moim bezpośrednim szefem, który kibicował moim staraniom, że jak tylko dowiem się, że jestem w ciąży to mu powiem, żeby mógł zreorganizować pracę... Więc mu powiedziałam od razu po teście No, ale ja mam z nim dobry kontakt i mogłam tak to zrobić.
Ogólnie czuję się ok, nic nie boli, nie ciągnie. Problem mam tylko z mdłościami i wymiotami Dziś w Warszawie burzowo, więc dodatkowo boli mnie głowa
kiniutek - 2009-06-01, 22:32
Monia to nie ze wzgledu na szefa i prace sie boje..
ale tak patrzac nie ma nigdy pewnego terminu ze juz wszystko bedzie ok i nic sie nie zdarzy.. ehh
ps tak patrze ze Ty tez będziesz miec 6 lat roznicy rocznikowo..
a myslalam ze tylko ja
Monia - 2009-06-01, 23:34
Eeeee... Ja to jeszcze z G. pamiętam że Twoja Pola jest z tego samego rocznika co Ola, tylko z września (tak?)
Chciałam 5 lat różnicy, ale niestety się nie udało i będzie dokładnie 5,5 roku Teraz tylko myślę o tym, żeby do końca wszystko było ok. Za tydzień mam wizytę u lekarza, mam nadzieję, że bakterie już zwalczyłam. No i czekam na możliwość odstawienia luteiny... Mam jej dość. Na samą myśl zaczyna mnie mdlić
Ja to właśnie dlatego powiedziałam w pracy tak szybko, bo mam dość... specyficzne... osoby z którymi współpracuję. Czasami potrafią człowieka do skraju załamania doprowadzić. Ponieważ bałam się, że jak cały czas będę w stresie, to nie pomogę maluchowi, to powiedziałam wszystkim dookoła, żeby wiedzieli i oszczędzali mi nadmiaru wrażeń. Poskutkowało. Nie wiem na jak długo, ale na razie traktują mnie dość delikatnie.
noon - 2009-06-02, 10:06
U mnie samopoczucie w porządku, co prawda chodzę ciągle śpiąca, odrzuca mnie od kawy i słodkiego, piersi są tkliwe, ale generalnie da sie żyć. Jak nie będzie gorzej to będę się bardzo cieszyć
Ja też sie nie kryłam bo i u mnie w pracy jest specyficzna sytuacja, pokrótce obrazując: jesteśmy z koleżanką tylko we dwie, ja obstawiam jedną zmianę, koleżanka drugą. Firma ociąga się z zatrudnieniem dodatkowej osoby, no ale teraz będą już musieli bo praca jest ciężka i o ile przed ciążą mogłam powiedzmy zacisnać zęby i czekać cierpliwie na pomoc tak teraz nie ma bata
Dlatego też idę wcześniej do lekarza, po potwierdzenie (ciekawe czy w tak wczesnej ciaży mi da??), niech w końcu zatrudnią kogoś żeby się zdążył przyuczyć (bo przecież różnie to bywa, mogę się w ciąży czuć dobrze, ale mogę też źle i chciałabym wtedy ze spokojnym sumieniem pójść na zwolnienie).
No i jest jeszcze jedna kwestia a propos wcześniejszej wizyty u ginki. Bakterie. Muszę sprawdzić czy cholerstwo nie wróciło
Zrobiłam dzisiaj badania, krew, mocz, różyczkę i toxo. Wróciłam z badań z nerwem na wierzchu bo paniusia która stała przede mną w kolejce postanowiła sobie pójść i nie poinformować mnie że rezygnuje i kto stał przed nią- a ludzi w laboratorium całe multum, jedni wchodzą, drudzy wychodzą, trzeci zajęli sobie kolejkę, czwarci kolejkę zajmują...grrr! Skończyło się oczywiście ogólnokolejkową awanturą...
W czwartek czeka mnie znowu kolejka, do lekarza. No już nie mogę się doczekać
U nas różnica wiekowa miedzy dziećmi będzie większa niż planowałam Kiedyś plany były, że bedzie max 3 lata tylko życie plany zweryfikowło i okazało się, że do drugiego dojrzałam dopiero po-prawie- 4 latach
Jula__25 - 2009-06-02, 15:08
U mnie samopoczucie ok. Jak na razie brak mdłości, czasem brzuch zaboli, ale biorę No-spę i jest ok. Moja wysypka pokarmowa okazała się dziś po wizycie u dermatologa wysypką wirusową. Dostałam maść robioną w aptece. Pan pocieszył mnie, że może potrwać to ok 2 tygodni jeszcze. Wygląda okropnie i swędzi. Na szczęście nie obejmuje twarzy.
Zaczyna lekko dobijać mnie już siedzenie w domu..
ksunday - 2009-06-02, 21:44
Jestem po wizycie. Widziałam moje szczęście, ma całe 26,29 mm rączki, nóżki, oczywiście bijące serduszko i mózg. Krwiaczka już nie ma i mogę trochę normalniej funkcjonować, ale nadal się oszczędzać wszak to pierwszy trymestr.
Kika - 2009-06-03, 10:16
witam wszystkich i gratuluję
Monia a nie możesz zamienić sobie tej luteiny na duphaston ? A ile bierzesz luteiny?
Pamiętam tą luteinę i nie wspominam jej dobrze, zawsze byłam bliska rzucenia się w objęcia kibelka.
Monia - 2009-06-03, 11:15
ksunday - super ja nie mogę się doczekać następnego USG
Kika - biorę 3x2 tabletki... Masakra Jak byłam na ostatniej wizycie to takich jazd jak teraz jeszcze nie miałam, dlatego nic nie mówiłam gince o zmianie. Teraz idę do niej za 2 tygodnie i powiem, że już dłużej luteiny nie zniosę... Na samą myśl, że mam ją wziąć mnie mdli
Karoleena - 2009-06-03, 11:37
Kika - biorę 3x2 tabletki... Masakra Jak byłam na ostatniej wizycie to takich jazd jak teraz jeszcze nie miałam, dlatego nic nie mówiłam gince o zmianie. Teraz idę do niej za 2 tygodnie i powiem, że już dłużej luteiny nie zniosę... Na samą myśl, że mam ją wziąć mnie mdli
Monia, współczuję, ja miałam to samo. Po luteinie mdłości się wzmagały. Jednak ja wolałam brać luteinę niż duphaston, bo jest ona naturalnym progesteronem, lepiej przyswajalnym przez organizm, lepiej się wchłania. No i sporo tańsza od duph. Może ci ginka zmnieszy już dawkę i nie będzie to tak uciążliwe?
Kika - 2009-06-03, 11:55
Brałam luteine jak byłam z Dominiką w ciazy ale wtedy brałam do 10 tabletek ale dopochwowo - mało wygodnie ale za to nie czułam smaku zjełczałej marchewki.
Karoleena - 2009-06-03, 12:13
Brałam luteine jak byłam z Dominiką w ciazy ale wtedy brałam do 10 tabletek ale dopochwowo - mało wygodnie ale za to nie czułam smaku zjełczałej marchewki.
Właśnie zapomniałam o tym, że można dopochwowo. Sama nigdy nie brałam tak, wiem, że też zdarzają się uczulenia, ale spróbować można.
Progesteron cały czas rośnie w Twoim organizmie, on sam już powoduje mdłości, a jeszcze dodatkowa dawka luteiny potęguje te odczucia.
neisha - 2009-06-03, 13:15
Byłam u ginki w CZMatki Polki i chwała Bogu, że mnie ta moja ginka- rzeźniczka tam wysłała, bo trafiłam na bardzo miłą i do tego super delikatna babkę, która tak mnie badała, że nic nie czułam. Dostałam luteinę dowcipnie, ale to branie jest upierdliwe - fe!
Byłam na USG i widziałam fasolkę - całe 13,6 mm wielką i żyjącą sobie we mnie uffff. A tak się bałam, że bedzie coś nie tak, bo wcześniej zdiagnozowali u mnie macicę dwurożną, która sprzyja poronieniom; ale się okazało, że wcale tak nie jest i mam normalną macicę.
Pozostaje mi tylko mięśniak, który podobno jest mały i nie zagraża.
A tak się niby pluje na "komunistyczny moloch" jakim ma być Centrum Zdrowia Matki Polki, a tu mi jakoś wrócili nadzieję, że z mojej ciąży będzie dzidziuś - a w 'rewelacyjnej przychodni lekarskiej" za grubą kasę, zdiagnozowali mi tyle głupot, że już myślałam, że nawet nigdy nie zajdę w ciążę.
neisha - 2009-06-03, 13:19
a co do duphastonu to dostałam po nim taaaaakiego swędzenia wewnątrz, że myślałam, że się jakiegoś grzybka nabawiłam, ale potem sie okazało, ze to po tym duphastonie. Nie mowiąc już o kosmicznej cenie.
Luteina dopochwowo jest narazie ok. poza upierdliwościa jej wkładania.
Jo76 - 2009-06-03, 13:40
Luteina dopochwowo jest narazie ok. poza upierdliwościa jej wkładania.
Mnie najbardziej wnerwialo, ze wyplywala caly dzien Wkladanie bylo jeszcze OK
ksunday - 2009-06-03, 17:00
Też biorę luteinę dopochwowo. Jest troche upierdliwe, ale chyba lepsze niż ta podjęzykowa. Rano i tak budzę się o 6 na sikanie, to sobie aplikuje i dalej spie, a wieczorem to normalka i tak się leży.
Monia - 2009-06-03, 19:37
Też może poproszę o zmianę na tą dopochwową. Brałam ją już kiedyś, ale wkurzało mnie właśnie to wypływanie, dlatego jak ginka powiedziała, że mam brać, to powiedziałam, że chcę podjęzykową... Więc mam co chciałam
kiniutek - 2009-06-03, 20:48
ja biore duphaston i nie czuje sie po nim zle, ale moze dlatego ze tylko raz dziennie..
neisha super ze wyszlo wszystko dobrze i fajnie ze dzidzia pieknie rosnie..:)
ps macie odczucia co do plci ??
Iwonia - 2009-06-04, 07:26
Jeszcze z dużą ilością niepewności ale doklejam sie do waszego wątku. Mam nadzieję że nie będę musiała się z niego wypisać. Wg kalkulatorów termin mam na 10-15 lutego 2010.
Zrobiłam ze 4 testy i wyszły pozytywnie, beta robiona w 27 dc wyszła 25,2, dziś zrobię drugą dla sprawdzenia czy rośnie. Pobolewa mnie brzuch ale zwalam to na rozciągającą się macicę
Przyjmiecie mnie?
Jula__25 - 2009-06-04, 09:43
Janse Iwonia witaj
Ja biorę też duphaston, za to 3 razy dziennie już od 3 tygodni do tego No-spę, chociaż, ją już powoli odstawiam. Jak na razie też nie odczuwam dolegliwości po nich. We wtorek mam wizytę, może gin zmniejszy mi dawkę.
shady - 2009-06-04, 09:46
Witam wszystkie styczniówko lutówki i pozdrawiam z grudniówek
Nadia0504 - 2009-06-04, 09:54
Witajcie ja dzisiaj do lekarza wybieram się i już nie mogę się doczekać, tysiące myśli w głowie, czy dobrze, czy aby serce bije, czy rośnie, ech...
niespokojna jestem starsznie
witaj Iwonia
Iwonia - 2009-06-04, 10:14
A ja tak bardzo chciałabym móc już zrobić sobie linijeczkę ale nie chce zapeszać a poza tym jak wyliczyć dokładnie to nie wiem
noon - 2009-06-04, 14:08
Iwonia, witaj
noon - 2009-06-04, 19:49
No jestem już po.
Z jednej strony jestem baaaardzo ucieszona bo ciąża została potwierdzona, na usg widać było piękny pęcherzyk, jeszcze bez widocznego serduszka, ale lekarka kazała być dobrej myśli. Wiek ciąży sie zgadza. Wyniki które porobiłam super, ale zleciła jeszcze jakieś dodatkowe. Niech jej będzie, moze nie pójdę z torbami;)
Z drugiej strony bardzo mnie zmartwiła, wypatrzyła jakąś plamkę od spodu szyjki której wcześniej nie miałam i może ona oznaczać różne rzeczy- w tym te groźne. No i musimy to kontrolować, za 10 dni wymaz, cytologia i kolposkopia. Lekarka mnie uspokajała, ale wiecie same...będę się teraz zamartwiać
Jutro wysyłam zaświadczenie do kadr, a to się ucieszą Może w końcu kogoś zatrudnią, chciałabym spokojnie wziąć chociaż ze dwa dni urlopu żeby troszkę odsapnąć
Nadia, a jak Twoja wizyta?
Iwonia - 2009-06-04, 20:23
To z czystym sumieniem mogę do was dołączyć
Monia - 2009-06-04, 21:26
Iwonia witaj wśród styczniowo-lutowych
noon nie martw się na zapas, pewnie to nic strasznego nie jest. Jeśli jeszcze do niedawna w tym miejscu nic nie było, to na pewno da się to wyleczyć.
Moja mama już drugi raz ma III grupę cytologii, wczoraj znów miała pobierany wycinek do biopsji, ale na razie nie ma podejrzenia, że to złe zmiany. Niemniej jednak coś tam jest i musimy dowiedzieć się co. Za pierwszym razem było HPV, ale to łagodniejsze. Tym razem w opisie cytologii jest napisane, że raczej nie jest to HPV.
Ja idę jutro na wizytę, znów przyplątało mi się jakieś zapalenie, czy bakteria... Przez moment było dobrze po nystatynie i teraz znów Boję się, że może to zaszkodzić maluchowi...
Może jutro ginka zrobi mi USG. Jak zobaczę na ekranie, że serduszko bije to dopiero się uspokoję, że jest dobrze. Na razie to kiepski mam nastrój No nic, nie chcę się martwić na zapas i tak nic sama nie zrobię, muszę czekać do jutra...
KajaK - 2009-06-04, 21:33
hej dziewczyny podczytuję Was i normalnie się wzruszam jak to u mnie było..
zostało mi opakowanie luteiny dopochwowej, jak któraś potrzebuje wyślę, 20 tabletek termin ważności do końca lipca 2009. jakby co, piszcie na priv. pozdrawiam serdecznie
styczniowo- lutowa mama 2009
Iwonia - 2009-06-05, 07:37
Dziewczyny a w którym tygodniu można podejżeć też czy serucho bije?
Mam usg w przyszłym tygodniu ale to będzie ok 5 tygodnia więc chyba ewentualnie będzie widać tylko czy coś jest w macicy co nie?
noon - 2009-06-05, 07:50
Monia trzymam kciuki za wizytę. Serduszko na pewno bije jak dzwon i maluchowi nic nie jest. Te tabletki czy globulki maluchowi nie zaszkodzą, a wytępią cholerstwo które jak się za bardzo namnoży może namieszać.
Ja pewnie też będę jechała na globsach, tym bardziej, że przed ciążą wyszła mi agalactiae wiec teraz będę miała dodatkowe kontrole czy aby nie wróciła.
Iwonia, serduszko widać gdzieś około 6/7 tygodnia.
A za tydzień lekarz powinien dojrzeć u Ciebie pęcherzyk i ciałko żółte.
Nadia0504 - 2009-06-05, 07:52
Witajcie ,
noon tak jak Ty potwierdzona ciąża, pęcherzyk, niestety nie widziałam serduszka, lekarz mówi, że jeszcze za wcześnie, ale wiecie... martwię się i już!
Dostałam mnóstwo badań do wykonania i aby brać witaminy z jodem, więc kupiłam prenatal complex. Pobrano mi cytologię, jakieś zaczerwienienie na szyjce, więc też stres, ech...
Ale musi być dobrze i będzie dobrze!
noon - 2009-06-05, 08:06
Nadio, serduszko się robi i powstanie lada dzień Popatrz TUTAJ
Tydzień 5:
W centralnej części zarodka widać wybrzuszenie. To serce płodu, które ma kształt pojedynczej rurki i podlega kilku nieskoordynowanym uderzeniom.
Tydzień 6:
Serduszko składające się w tej chwili z dwóch zrośniętych rurek zaczyna pompować krew (zaczyna bić już 23 dni po zapłodnieniu!).
Na następnej wizycie już na pewno zobaczymy pulsującą plamkę
Monia - 2009-06-05, 08:07
Nadia nie martw się
Ja powtórzę za lekarzem, że na serduszko jest jeszcze za wcześnie. Zaczyna ono bić ok. 26-28 dnia od zapłodnienia, więc licząc z Twojej linijki mniej więcej dopiero za tydzień mogłoby być coś widać, ale też tylko pod warunkiem, że miałaś 28 dniowe cykle... Wszystko będzie ok
noon ja wiem, że te leki są bezpiecznie - inaczej ginka by ich nie przepisała, ale jakoś zabiera mi zdrowy rozsądek ta ciąża... co dziwne jest, bo w pierwszej w ogóle nic mnie nie stresowało
Nadia0504 - 2009-06-05, 08:36
non, Monia dziękuję
następna wizyta za miesiąc u mnie, a usg za 2 tygodnie , więc do tego czasu uprzejmie oświadczam, że będę marudzić
Jula__25 - 2009-06-05, 10:01
Ja byłam na pierwszym usg to było 4,5 tygodnia i był tylko pęcherzyk z 3 mm zarodkiem, po 2 tygodniach widziałam już serduszko a dzidziuś miał 21mm. Tak więc myślę, że lepiej poczekać do ok 6 tygodnia żeby coś zobaczyć
neisha - 2009-06-05, 11:49
Dziewczynki, zdradź cie mi kiedy macie zacząć łykać witaminki typu materna czy feminal, bo mi kazała ginka brać jak mi się skończy kwas foliowy - a ja mam pakę kwasu 250 tabletek i teraz zdurniałam i nie wiem kiedy zacząć brać
Jo76 - 2009-06-05, 12:01
Mi lekarz zalecil branie witamin dopiero od drugiego trymestru. Wczesniej wystarczy kwas foliowy z jodem.
Witaminy podobno wzmagaja mdlosci.
Nadia0504 - 2009-06-05, 12:06
neisha mi lekarz zalecił brać wczoraj witaminy i koniecznie z jodem, więc biorę... ale jak to z tymi witaminami jest to trudno jest mi powiedzieć, gdzieś czytałam, że jak się bierze przez całą ciążę to duuuże dzieciaczki się rodzą (4,5 kg), natomiast myślę, że ten pierwszy trymestr na pewno będę brała, żeby tam Ono rozwijało się jak należy (nie mam zbyt dużego wyboru potraw, które nie przyprawiają mnie o mdłości). Potem myślę, że mdłości przejdą i będę komponować posiłki tak, żeby dostarczać naturalnie witamin.
neisha - 2009-06-05, 12:18
jeśli chodzi o mdłości to miewam je, ale jakoś tak po 16 i trwają krótko, więc raczej jem wszystko jak dotychczas. Więc witaminki by mi w tym względzie nie szkodziły, ale na duuużego bobasa to jakoś nie mam ochoty, brrr sama myśl o jego rodzeniu - koszmar!!!
A o co chodzi z tym jodem bo nie wiem??
Nadia0504 - 2009-06-05, 12:30
znalazłam artykuł o jodzie w ciąży, to fragment
"Jod - pierwiastek mądrości
Jego niedobór w trakcie ciąży może prowadzić do poważnych zaburzeń w rozwoju dziecka. Dlatego przyszła mama powinna dbać o prawidłowy poziom jodu w diecie każdego dnia."
www.poradnikzdrowie.pl/ci...osci_35552.html
kupiłam prenatal complex ponieważ zawiera imbir, który eliminuje mdłości (psychicznie nastawiam się, że mi wyeliminuje ), więc logicznie patrząc witaminy można brać od początku ciąży, ale wszystko zależy od lekarza, co poleca, zaleca, etc.
pogoda mnie dobija, do tego stresuję się, kiedy powiedzieć o ciąży w pracy i jak zareaguje "góra"
neisha - 2009-06-05, 12:51
Nadia; a jaki konkretnie bierzesz ten kwas foliowy z jodem?
Martu - 2009-06-05, 12:54
Chyba powinnam dołączyć do wątku. 12 maja zrobiłam test i wyszedł pozytywnie, a dziś wieczorem idę do lekarza.
Nadia0504 - 2009-06-05, 13:00
Nadia; a jaki konkretnie bierzesz ten kwas foliowy z jodem?
kupiłam prenatal complex, jak teraz czytam o tym jodzie w ciąży to już totalnie schizuję, że jest ona dla mnie niespodzianką (ciąża) i że się nie przygotowałam, nie najodowałam, nakwasowałam foliowo trzy miesiące wstecz.
Nadia0504 - 2009-06-05, 13:01
Witaj Martu
neisha - 2009-06-05, 13:06
Chyba powinnam dołączyć do wątku. 12 maja zrobiłam test i wyszedł pozytywnie, a dziś wieczorem idę do lekarza.
witamy i gratulujemy
Nadia, Kochanie, spokojnie wszystko będzie dobrze, oddychaj, oddychaj
Jak nasze mamy były w ciąży to nikt fikuśnych witamin, ani kwasu nie kazał im brać, a chyba całkiem udane dzieciaki z nas są, więc nie ma się czym martwić.
ja wprawdzie brałam kwas, ale się nie najodowałam, ale nadrobimy to i będzie dobrze! Musi!
Nadia0504 - 2009-06-05, 13:12
tak neisha musi, ale to bezwzględnie musi być bosko, wspaniale, bajecznie
dzisiaj spacer zaliczę przed snem z moim M. , który zupełnie nie schizuje tylko twierdzi, że wszytsko będzie dobrze i to jest jego jedyna wersja zdarzeń na milion moich "gdybań" pochłonę od niego trochę tą witaminę "spokoju" i "opanowania "
Monia - 2009-06-05, 13:14
Nadia, ja w pierwszej ciąży też nic nie brałam wcześniej. Dopiero kwas foliowy od 6 tygodnia i zestaw witamin od 20 tygodnia (wcześniej lekarz nie kazał brać). A Olka jest i zdrowa i mądra
Martu witaj
neisha - 2009-06-05, 13:19
a teraz pytanie z innej beczki
skąd się bierze linijki?
Monia - 2009-06-05, 13:19
Np. z www.lilypie.com
Jo76 - 2009-06-05, 13:23
a teraz pytanie z innej beczki
skąd się bierze linijki?
Kliknij sobie na linijke, ktora Ci sie podoba i poznasz adres. Proste
neisha - 2009-06-05, 13:26
Proste ale jak się wie dzięki
neisha - 2009-06-05, 14:01
jeszcze mnie oświećcie jak to wkleic i będę szczęśliwa
Alix - 2009-06-05, 14:15
Musisz wrzucić w podpisie w profilu ścieżkę, która wyskoczy Ci dla forów z kodem... nie pamietam jak mu tam bylo, chyba na B... Gdzies w dziale instrukcje obslugi sa szczegoly, tylko nie bardzo mam czas poszukac teraz
Nadia0504 - 2009-06-05, 14:17
wygnerować suwaczek i skopiować kod dla BBcode w miejsce podpisu (tak myślę, że podpisu, bo już nie pamiętam zaraz "dosprawdzę" )
tak na bank w miejsce "tekst podpisu"
neisha - 2009-06-05, 15:02
oooo udało się dzięki
wcześniej próbowałam wklejać różne inne kody, ale nie ten co trzeba - taaaaaka zdolna jestem
Nadia0504 - 2009-06-05, 15:23
neisha u Ciebie to już 8 tydzień, wspaniale
Iwonia - 2009-06-05, 15:24
Neisha masz piękną linijeczkę
Kurde momentami nieźle boli mnie dół brzucha. To pewnie rozciągająca się macica co nie?
Nadia0504 - 2009-06-05, 15:43
Iwonia, mnie właśnie tak bolało i nadal "ciągnie" chwilami tylko już rzadziej, albo nie zwracam już uwagi, bo schizuję na innym tle
neisha - 2009-06-05, 15:48
aaa dziękuję ślicznie za "słowa uznania"
Iwonia, mnie tez ciągnie czasem, ale tak bardziej z boku - jakby wyrostek, ale przechodzi, więc spokojnie
Iwonia - 2009-06-05, 16:19
No mnie oczywiście też przechodzi pewnie też się szybko przyzwyczaję, tylko taki brzuch wzdęty mi się wtedy robi
Nadia0504 - 2009-06-05, 16:24
wzdęta jestem do tej chwili wręcz coraz bardziej z dnia na dzień i to na pewno nie rosnąca Pestka, to "niewygodne", piję herbatki zielone, takie, śmakie, ale nic nie pomaga
neisha - 2009-06-05, 16:27
ja wzdęta nie jestem, wręcz odwrotnie nawet schudłam ze 2 kg, bo wcale głodna nie jestem i wręcz na siłę coś jem.
Iwonia - 2009-06-05, 16:47
ja wzdęta nie jestem, wręcz odwrotnie nawet schudłam ze 2 kg, bo wcale głodna nie jestem i wręcz na siłę coś jem.
witaj w klubie ja też wpycham na siłę wszystko rośnie mi w buzi
Kika - 2009-06-05, 17:52
witam oficjalnie
serducho bije jak szalone - wg usg 6w4d
termin ciężki do określenia raczej druga polowa stycznia bo dziecina na młodszą wyszła jakoś...
Mam mdłości i do tego muszę jeść bo tylko wtedy mi jest dobrze, najlepiej jakieś wyraziste i kwaskowate smaki wszystko inne pączkuje mi w paszczy...
Monia - 2009-06-05, 19:08
Witaj Kika Gratulacje
Ja już drugi dzień mam poprawę o tyle, że nie ściskam się rano z kibelkiem Mdłości nadal są, ale do wytrzymania.
Byłam u ginki, zrobiła posiew z szyjki, kazała powtórzyć posiew z moczu. Dostałam skierowanie na USG - 11-13 tydz. Tym razem w gabinecie nie było sprzętu do USG, ale powiedziała, że mam się nie martwić.
Mam tylko dylemat, bo kazała mi wziąć 3 tabletki nystatyny, które mi zostały - nie wiem, czy to nie za krótko Dodakowo przepisała mi clotrimazol w globulkach, o którm czytałam, że nie powino się go brać w I trymestrze... No i nie wiem
W poniedziałek idę do gina z Zośki, wezmę tą nystatynę, clotrimazol na razie sobie daruję i jego zapytam co dalej robić...
Jula__25 - 2009-06-06, 09:19
Witaj Kika. Ja za to mogę nadal jeść co chcę. Nie mam mdłości i mam nadzieję, że tak zostanie do końca
noon - 2009-06-06, 09:47
Witam kolejną ciężarówkę- Kika, gratuluję
Moje objawy ciążowe na szczęście nie są uciążliwe. Jedyny "ból" to, że musiałam zrezygnować z kawy wiec chodzę nieprzytomna cały dzień. Dzisiaj i jutro nie muszę iść do pracy wiec będę dusić komara ile wlezie
Iwonia - 2009-06-06, 10:09
Moją głowę zaprząta milion pytań: apropo kawy czy powinnam ja całkowicie odstawić? i co z sexem czy mozna tak normalnie nadal czy na początku jest to odgórnie z jakiś względów wzbronione? jezu ile trzeba sie dowiedzieć.
Może wy macie odpowiedzi na te pytania to pomożecie
noon - 2009-06-06, 11:04
Iwonia, z kawy nie musisz rezygnować, jedna czy dwie filiżanki są jak najbardziej dopuszczalne. Ja nie piję bo mnie już sam zapach odrzuca na kilometr Sex też jest dozwolony, jeżeli ciąża się rozwija prawidłowo, dobrze się czujesz i masz ochotę to nie ma przeciwwskazań.
Nadia0504 - 2009-06-06, 12:08
ooo tak kawa, była tak pyszna przed ciążą, a teraz smak ma gazety codziennej i zapach druku
miłego weekendu Wam życzę bez żadnych dolegliwości
ksunday - 2009-06-07, 08:37
A ja cieszyłam się, że nie bolą mnie piersi w ciąży. Hmmm no to zaczęły oj zaczęły
Lekarz na pierwszej wizycie powiedział mi, że dwie słabe kawy dziennie są dozwolone i oczywiście sex również. Niestety później pojawiły się u mnie pewne problemy i sexu zakazano buuuu ale trudno czego sie nie robi dla kruszynki
Kika witaj, gratuluje i życzę Ci spokojnych 9 miesięcy
Iwonia - 2009-06-07, 08:47
po 2 latach starań o dzidziola nie chciałabym mu zaszkodzić. Kawa jeszcze mi smakuje choć zauwazyłam że ma faktycznie troszkę inny smak.
Piersi bolą mnie od tygodnia i to bardzo, w nocy budze się jak przekręcam się na drugi bok, nie przypuszczałam że to az tak jest.
Jeśli chodzi o samopoczucie to biorę nospe i luteinę i brzuch pobolewa już bardzo mało-ciekawe na jak długo. Nie mam plamień ale zanim dopuszczę małża wolałabym żeby na usg było widać to co trzeba tam gdzie trzeba
Kika - 2009-06-07, 10:37
Bardzo dziękuję za ciepłe powitanie.
Jak wiadomo wszystko jest dla ludzi ale nic na siłę nie masz ochoty na sex to nic nie szkodzi facet sobie z tym poradzi każdy musi ponosić jakieś ofiary.
A mnie pobolewa pęcherz i to mnie martwi. Co można brać na bolący pęcherz?
Musze zrobić jutro badanie moczu.
Monia - 2009-06-07, 10:55
Kika, na pewno możesz brać Urosept. On jest ziołowy i nieszkodliwy.
Brałam go i w pierwszej ciąży i teraz. Poza tym powinnaś dużo pić. Więcej nie wiem...
Mój mąż też już drugi miesiąc w odstawce Najpierw plamienia, teraz stan zapalny...
Marudzi, ale daje radę
Kika - 2009-06-07, 11:06
ok dzięki zaraz sobie wezmę
Anirrak - 2009-06-07, 14:31
No to jeszcze porządkowo ja się dopiszę.
Termin wyliczyłam sobie na ok. 20ego stycznia.
Ponieważ mam do tej ciąży dość "luźne" podejście, to na pierwszą wizyte idę dopiero za 2 tygodnie - a na razie optymistycznie zakładam, że skoro rzygam jak kot, czuję się jak po odwirowaniu w pralce i mój organizm przestał przyjmowac kawę, to znaczy że wszystko jest OK i młode rośnie i rządzi
Martu - 2009-06-07, 15:44
Hej
Byłam w piątek u gina - idealnie 9 tydzień Maleństwo rośnie i ma się dobrze, a ja nie odczuwam na razie żadnych dolegliwości ciążowych - mam tylko brać elevit, zrobić badania i zgłosić się w 12 tc, na USG - pomiary przezierności.
Kika, z pęcherzem, to może poradź się lekarza - miałam zapalenie pęcherza i cewki w poprzedniej ciąży i lekarz zakazał mi urosanu, uroseptu...Poradź się, będziesz spokojniejsza.
till - 2009-06-07, 19:01
Hej,
to i ja się wstępnie dopiszę Wstępnie - bo dopiero jutro mam usg i będzie ustalone, czy w ogóle to żywa ciąża i czy załapuję się na 2010 rok (wg. moich wyliczeń tak).
Ja niestety do ciąży "luźnego" podejścia nie mam - może dlatego, że są problemy (krwawienia) i jak dotąd zaliczałam niezbyt udanych ginekologów. Jak na razie od lekarza dostałam skierowanie do szpitala na patologię ciąży, a do szpitala mnie nie przyjęli (na dodatek napatrzyłam się jak lekceważąco w polskim szpitalu traktuje się ciężarne i rodzące kobiety ).
Mam nadzieję, że chociaż jutro lekarz od usg wystawi mi jakieś zwolnienie lekarskie bym sobie poleżała w domu, bo jakoś ciężko to wszystko widzę.
Iwonia - 2009-06-07, 20:31
Hej,
Jak na razie od lekarza dostałam skierowanie do szpitala na patologię ciąży, a do szpitala mnie nie przyjęli (na dodatek napatrzyłam się jak lekceważąco w polskim szpitalu traktuje się ciężarne i rodzące kobiety ).
to jest nie do uwierzenia że mają takie podejście i gdzie tu namawiać kobiety żeby rodziny powiększały!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jula__25 - 2009-06-07, 20:56
Witam, nowe dziewczyny. Kika mnie też pobolewa chyba pęcherz- w sumie nie wiem, bo nigdy nie miałam zapalenie pęcherza, ale czuję cały "dół" z tym, ze przy oddawaniu moczu jest ok, a pobolewa jak siedzę i czasm jak leżę.
Chyba sobie wykrakałam dolegliwości, bo dziś prawie dwa razy zaliczyłam wymioty. Zaczynają przeszkadzać mi różne zapachy i robi mi się niedobrze po jedzeniu.
Till współczuje- ważne jest teraz, żebyś leżała i się nie przemęczała. Mam nadzieję, że bez problemu dostaniesz zwolnienie. A i czemu Cię nie przyjęli do szpitala??
Kika - 2009-06-07, 21:05
Till lekarz nie wypisał ci zwolnienia, laków, mimo krwawienia?
A w którym szpitalu tak traktują ?
Co do mojego pęcherza to jutro idę do lekarza tak na wszelki wypadek.
Mnie juz nic nie boli nie ciagnie za bardzo ale jest mi nie dobrze no i siły brak.
till - 2009-06-07, 21:08
A i czemu Cię nie przyjęli do szpitala??
Bo sobota.
W sobotę się jeździ na działkę i opala na słońcu, a nie zawraca cztery litery lekarzowi jakimś porodem lub poronieniem. To cenna rada na przyszłość, jeśli planuje się poród w publicznym szpitalu
Przesiedziałam w poczekalni na niewygodnym krześle 4h, aż w końcu stwierdziłam, że lepiej będzie jak wrócę do domu się położyć i przestanę się stresować tą sytuacją. Razem ze mną siedział tłum kobiet, wszystkie w sytuacji, że potrzebują lekarza natychmiast. Również takie, którym odeszły wody i miały bóle porodowe - ich też nie przyjęto Panie z rejestracji nie reagowały na dzwonek - chyba się przed nami ukrywały, bo sytuacja delikatnie mówiąc była napięta i awantura wisiała w powietrzu.
Usłyszałam tylko, że mam się nie dziwić, bo rodzących jest coraz więcej, a lekarzy coraz mniej i będzie tylko gorzej
Alix - 2009-06-07, 21:14
OMG, till W ktorym szpitalu Ty bylas??? Wspolczuje przezyc....
Edit: już widze. Jeśli chcesz moge Ci podać na pw namiary na mojego prywatnego gina. Nie prowadze u niego ciazy bo chodze na Zelazna w ramach programu Mama-zdrowie-ja, ale chodze do niego juz dlugo i zawsze bylam zadowolona. A tak w ogole to chyba moge polecic Zelazna jesli chodzi o ostry dyzur. Znajoma miala jakies wymioty czy cos, juz w zaawansowanej ciazy i zajeli sie nia natychmiast i czule... Ja na szczescie nie mialam przygod wiec z autopsji nie podpowiem. Jesli jestes zameldowana w Warszawie, albo masz umowe o prace albo studiujesz masz rawo zapisac sie do lekarza w ramach tego programu na Zelazna. Ja jestem z "obslugi" baaardzo zadowolona.
till - 2009-06-07, 21:19
Dodam jeszcze, że wydawało mi się, że szpital ma psi obowiązek zapewnić każdej rodzącej miejsce i jeśli akurat nie mają wolnych sal/lekarzy to muszą poszukać takiej kobiecie miejsca w innym szpitalu. A gdzie tam.
Edit:
Alix, dzięki za radę. Jak wszystko pójdzie dobrze, to możliwe, że w przyszłości skorzystam
Jedno wiem na pewno - choćby nie wiem co złego się działo na Madalińskiego na pewno nie wrócę. Choć co miesiąc zdzierają ze mnie pare stów na służbę zdrowia, mam na szczęście prywatne ubezpieczenie. Po raz pierwszy od kilku lat potrzebowałam skorzystać z państwowej opieki zdrowotnej i okazało się to niemożliwe
Alix - 2009-06-07, 21:21
Dodam jeszcze, że wydawało mi się, że szpital ma psi obowiązek zapewnić każdej rodzącej miejsce i jeśli akurat nie mają wolnych sal/lekarzy to muszą poszukać takiej kobiecie miejsca w innym szpitalu. A gdzie tam.
No niby ma Ostatnio ktoras z dziewczyn na czerwcowkach tez miala jakies takie przezycia na Madalinskiego...
noon - 2009-06-07, 21:22
Witajcie nowe ciężarówki
till, współczuję przeżyć
i to w dodatku na samym starcie ciąży
Trzymam kciuki za jutrzejsze usg i jakby co zmieniaj lekarza
till - 2009-06-07, 21:29
Lekarkę mam bardzo fajną (wizytę mam umówioną w piątek), ale z plamieniami leciałam do pierwszego lekarza, który miał wolny termin.
Jedyny plus z tej sytuacji jest taki, że już teraz mogę Was ostrzec przed tym szpitalem, bo jak widzę kilka warszawianek tu zagląda.
ff - 2009-06-07, 21:31
till przykro mi, że miałaś takie ciężkie przejścia i tyle nerwów. Wierzę, że z dzieckiem wszystko jest w porządku Trzymaj się do wizyty, na pewno tym razem będzie lepiej
A na marginesie dodam, że ja też miałam na początku ciąży kilka nietrafionych wizyt u lekarzy (w tym 3 ginekologów), którzy w mojej opinii nie powinni mieć kontaktu z ciężarną. W końcu udało mi się trafić na moją panią doktor, której ufam (Babka Medica), ale co przeszłam i co się nastresowałam (napłakałam) to moje.
Pozdrawiam wszystkie ciężarne z tego wątku i gratuluję
Alix - 2009-06-07, 21:39
till, bedzie dobrze Badz dobrej mysli
till - 2009-06-07, 22:00
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa
Niestety ta sytuacja bardzo mnie stresuje. Szczególnie, że jeśli nie dostanę jutro żadnego "papierka" to w tym tygodniu mam w robocie zaplanowaną pracę w nadgodzinach i w nocy
Monia - 2009-06-07, 22:27
Till - koniecznie powiedz lekarzowi o tych nadgodzinach i nocach. Kobietom w ciąży nie wolno w takich pracować.
Jeśli nie będzie chciał dać Ci zwolnienia to niech chociaż wystawi zaświadczenie, że jesteś w ciąży. Wtedy pracodawca nie może ustawiać Ci takich godzin.
I nie stresuj się... Będzie dobrze.
Anirrak tylko idź przed 10 tygodniem Rozumiem co mówisz o tej pralce U mnie 3 dni temu już wszystko przeszło
Iwonia - 2009-06-08, 07:39
Ja mogę dopisać się do opinii Till. Niedawno jak tydzień temu trafiłam tam na izbę przyjęć szpitala na Madalińskiego z bólami jak myślałam od jajnika. Na moje szczęście byłam druga w kolejce. Już wtedy (teraz to wiem ) byłam w 3 tygodniu ciąży. To była godz 15:00. lekarz jakby nie było w specjalizującym się w ginekologii szpitalu podejżewając ewentualną ciąże zbadał mnie jak zdechłą krowę, dzisiaj dziwię się że ciąża się utrzymała, później zrobił usg ( przypominam że byłam w 25 dc) i stwierdził że w macicy nic nie ma więc to nie ciąża, zrobił badanie na ciąże z moczu, wynik wyszedł ujemny i wcale mnie to nie dziwi i na koniec powiedział że ponieważ to niedziela to krew na ciąże mogą pobrać mi dopiero w poniedziałek i że mam zostać na oddziale. Usłyszałam też że jeśli z krwi wyjdzie ciąża to znaczy że jest pozamaciczna bo w macicy napewno jej nie ma. Odmówiłam przyjęcia na oddział. 3 dni później zrobiłam rano z moczu test i wyszły 2 kreski. Nie wiem może oddział porodowy jest ok -moja bratowa urodziła tam 2 dzieci i bardzo chwaliła ale izba przyjęć pozostawia wiele do życzenia.
a i dla rozrywki powiem jeszcze że jak mnie już drugi raz poproszono do gabinetu na izbę zeszło się sporo kobiet, baby w rejestracji nie było więc każdy przykładnie zawiadamiał dzwonkiem, baba wyszła schowała dzwonek pod ladę i powiedziała donośnie żeby siedzieć i czekać !!!.
Masakra
Nadia0504 - 2009-06-08, 09:13
jak czytam wasze doświadczenia, to włosy na głowie się jeżą rzadko korzystam z publicznej służby zdrowia z racji posiadania z pracy opieki medycznej, jednak szpitala w sytuacji ciąży lub/i porodu nie da się czasami uniknąć i to jest straszne... Współczuje Nam wszystkim
deda38 - 2009-06-08, 09:28
Dołączam do "Styczniówek" - mój termin to 1/01/2010.
Pierwszą ciążę straciłam w 4-5tyg. przed rokiem, więc dosć długo targały mną przeróżne obawy, czy wszystko będzie ok. Dzięki Bogu jest.
Czuję się świetnie, poza tym, że od 3tyg. męczy mnie straszna senność. Ale jakoś daję radę...
Till - współczuję przeżyć z Madalińskiego - moja przyjaciółka, która we wrześniu poroniła, też miała tam okropne przejścia w izbie przyjęć. Chyba lepiej omijać to miejsce szerokim łukiem...
ksunday - 2009-06-08, 09:41
Till, deda38 witajcie
Ja też miałam okropne przejscia w szpitalu w 6 tygodniu, na szczęście już wszystkoe jest ok
Deda ładny masz termin, no to nie jestem już najstarszą ciążą w wątku
Martu - 2009-06-08, 12:22
Till, współczuję przeżyć. My mieszkamy na prowincji, ale na opiekę zdrowotną i poprzedni poród nie mogę narzekać...
Dziewczyny,nie wiecie jak to teraz jest z wizytami u gina? Trzeba się pokazać przed 12 tc? I co dalej? trzeba jakieś zaświadczenie do MOPS zaniesć?
Monia - 2009-06-08, 12:43
Martu - jeśli chodzi Ci o becikowae, to ja czytałam, że pierwsza wizyta musi być przed 10 tygodniem.
Martu - 2009-06-08, 12:49
Dzięki Monia .
mój gin zakłada książeczkę ciąży przy drugiej wizycie czyli teraz pojawię się u niego w 13 tc... Ciekawe co na to panie z MOPS... Czy każą przywieżć kartę ciąży, czy książeczkę? Z karty nic nie wyczytają, bo bazgroli niesamowicie - ostatecznie na zdjęciu z USG mam datę...
Monia - 2009-06-08, 13:43
Myślę, że będziesz mogła (lub musiała) wziąć zaświadczenie od lekarza, że byłaś u niego pierwszy raz wcześniej.
Iwonia - 2009-06-08, 15:03
Jeju a to trzeba jakies zaświadczenia załatwiać?
Jula__25 - 2009-06-08, 17:10
Podobno trzeba.
Ciekawe co z Till?
noon - 2009-06-08, 18:04
WAŻNE od 01.01.2009 roku : zmiany dotyczą warunkowego wypłacania tzw. "becikowego". Jego wypłacenie będzie uzależnione od przedstawienia przez osobę ubiegającą się o te pieniądze zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego objęcie odpowiednią opieką lekarską.
Aby otrzymać becikowe należy przedstawić też zaświadczenie lekarskie potwierdzające objęcie opieką lekarską od 10 tyg. ciąży do końca jej trwania lub kartę ciąży.
till - 2009-06-08, 18:35
No to mogę oficjalnie dołączyć do wątku
Już jestem po usg, wszystko jest w porządku, planowany termin porodu 28 stycznia 2010
Plamienie okazało się na szczęście raczej nie groźne, dostałam wreszcie papier dla zakładu pracy i teraz mój szef przeżywa, że nie może zatrudniać mnie w nadgodzinach Tak jakoś na tle kolegów z pracy to w tym roku przodowałam jeśli chodzi o pracę w nocy, więc nie mam żadnych wyrzutów sumienia
Nadia0504 - 2009-06-08, 19:16
wspaniale till, że z maleństwem w porządku, to najważniejsze
i super, że w pracy masz już wszystko załatwione, ja zupełnie nie wiem, jak to obwieścić tym bardziej, że 2 miesiące temu 2 moje koleżanki zaciążyły (od razu poszły na zwolnienie) i ciągnę dział na swoich plecach , ale będę musiała...
noon - 2009-06-08, 19:19
Super wieści till
Mnie brak nadgodzin również cieszy bo oznacza to, że będę miała wolne soboty i niedziele. Chociaż tyle na pocieszenie, że nie mogę wziąć dnia wolnego.
Matko, 19 godzina, a ja najchętniej zakopałabym się już pod kołdrą
Monia - 2009-06-08, 21:21
Till - dobre wieści
Noon - ja też najchętniej poszłabym już spać... jeszcze tylko coś zjem
Byłam dziś u lekarki w przychodni przyszpitalnej. Fajna kobietka, miła i delikatna.
Dostałam od niej nowy zestaw leków na moje przypadłości, mam nadzieję, że skutecznych. Generalnie zadowolona jestem z wizyty
Iwonia - 2009-06-08, 21:46
Till no to gratuluję~!!!!!
Ja dzisiaj tez byłam na usg bo lekarz kazał choć tak jak mówiłam na serdycho za wcześnie. Pokazał mi lekarz że ciąża rozwija się w macicy i ma teraz aż 1,5 mm. Endometrium i takie inne wszelakie w normach i ok. Za 3 tygodnie zobaczę serducho
noon - 2009-06-08, 22:09
no masz, w godzine mnie złożyło. Mam 39*, dreszcze i bóle mięśni- myślałam, ze jestem po prostu bardziej zmęczona. Kuźwa
Co ja mogę oprócz paracetamolu i oscillococcinum (rany, nie wierzę w homeopatię, ale wezmę, mąż poleciał do apteki)/ Jak tu sie ratować. To fatalny okres na chorobę, fatalny
Nadia0504 - 2009-06-08, 22:19
noon, walcz z chorobą za dwoje!
Wypróbuj sposoby "babcine": mleko z miodem i czosnkiem, herbata z miodem, dużo snu (zadzwonię jutro do mojej Babci i zapytam). Można nie wierzyć, no ale kiedyś działały , więc MUSZĄ i teraz też zadziałają. To pewnie także kwestia wiary:).
Jak katar to inhalacje z amolu, albo jakiegoś olejku. No i maść WICK VapoRub.
Kuruj się, pozdrawiam
Iwonia - 2009-06-09, 06:57
mnie tydzień temu złożyło, katar, ból gardła. Dowiedziałam się że na katar polecają ciężarnym Sinupret. Ziołowy ale naprawdę działa-ja kiedyś kiedyś podleczyłam nim zatoki. Pani w aptece powiedziała że wszystkim ciężarnym na bół gardła lekarze zalecają tantum werde w pastylkach. Że podobno bezpieczne. A i do nosa woda morska oczywiście
Trzymaj się noon
till - 2009-06-09, 07:10
noon trzymaj się
Ja w zeszłym tygodniu czułam się przeziębiona, nawet głupią witaminę C bałam się brać, więc piłam dużo soków z witaminami, spałam tak z 12 godzin na dobę i przeszło.
Dziś idę do neurologa, bo niestety migreny w ciąży mi nie minęły, a musiałam odstawić wszystkie leki hamujące napady.
Jula__25 - 2009-06-09, 10:47
Till super wieści
Iwonia gratuluję 1,5 mm szczęścia.
Ja na samym początku ciąży miałam zapalenie gardla. Niestety tantum verde nie pomogło i skończyło się na tym, że dostałam Bioparox- pomogło. Lekarz powiedział, ze działa miejscowo i można stosować.
Noon mam nadzieję, że szybko przejdzie.
Edit: Skuteczny jest jeszcze syrop z cebuli, ale ja miałam po nim odruchy wymiotne
deda38 - 2009-06-09, 12:19
Till - gratuluję i trzymam kciuki!
Noon - nie daj się choróbsku!
Mnie od dwóch tygodni męczy katar - ale to raczej "tradycyjna" alergia na pylące trawy...
Jurtro jedziemy na Mazury i mam nadzieję, że się trochę zrelaksuję i odpocznę od pracy...
Martu - 2009-06-09, 12:55
Till super, że z maluszkiem wszystko ok
Noonnie daj się choróbsku - tantum verde na ból gardła, dużo herbaty z cytryną i sokiem malinowym, a jeśli możesz - czosnek. Działa jak antybiotyk, jedyny mankament - zapach
Nadia, ja też jeszcze nie powiedziałam w pracy o ciąży - moje dwie koleżanki w czerwcu będą rodzić i są na zwolnieniu, a ja sama na dziale...Dziewczyny wrócą do pracy pod koniec roku, a do tego czasu będę musiała sobie poradzić...
Martu - 2009-06-09, 12:58
Ehhhh, jaka szkoda, że moja siostra nie ma dostępu do netu .... Właśnie się dowiedziałam, że zostanę ciocią!!!! Termin ma na 6 lutego 2010, więc między maluszkami będzie jakiś miesiąc różnicy
Nadia0504 - 2009-06-09, 13:50
mnie tak ja Ciebie deda38 męczy alergia, po prostu wykańcza mnie i fizycznie i psychicznie, wchodząc rano do pracy jestem zakatarzona, mam zatkany nos, łzawiące oczy. Jak się ogarnę to już 16:30 i czas wychodzić do domu, a w drodze to samo. Oczywiście piję wapno, ale to nic nie pomaga. Takie czekają mnie jeszcze 2 długie miesiące. Zastanawiałam się nad wyjazdem na długi weeknd, ale jak mam się tak męczyć i w sumie jedynym "lekarstwem" jest zamknięcie okien i kiszenie się w domu to chyba pokiszę się we własnym. Jak sobie radzicie z alergią w ciąży bez lekarstw?
Ja oprócz wapna to błagam matkę naturę tylko żeby padało wciąż, bo wtedy tylko funkcjonuję . Może jakiś taniec zaklinacza deszczu spróbuję codziennie wytuptać .
Martu - z tą pracą to stres, nie wiem, jak ogarnąć, żeby było dobrze. Tak ogólnei toz astanawiam się czy w ogóle będę miała do czego wracać po macierzyńskim i czy nie powinnam po prostu powiedzieć o ciąży i jak zajdzie konieczność korzystać ze zwolnienia (mam przepuklinę międzykręgami kręgosłupa) bez poczucia winy, ale przede wszystkim nie stresować się.
Martu - 2009-06-09, 13:55
Nadia, teraz liczy się tylko Twoje zdrowie i Maluszka.
U mnie jest o tyle lżej, że nie mogę narzekać na podejście szefa do pracowników - byłam zatrudniona na umowę na czas określony, gdy zaszłam w pierwszą ciążę, a mój szef podpisał ze mną umowę na stałe, mimo że to była dopiero druga umowa.
Myślę, że wiele z nas się boi, czy będzie miała do czego wracać, to chyba jeden z takich lęków ciążowych, ale głowa do góry, musimy być dobrej myśli!
deda38 - 2009-06-09, 14:17
Ja od lutego pracuję na miejscu koleżanki, która poszła na macierzyński (niedawno urodziła). Umowę mam na razie do końca lipca (na 7 m-cy, poprzednia na 3 m-ce), ale wiem, że raczej nie będzie problemu z kolejną - na czas nieokreślony. Szefowi powiedziałam o ciąży tydzień temu - jak już upewniłam się, że z dzidzią wszystko w porządku. Zareagował sympatycznie i teraz nawet się "chwali", że będziemy mieli w biurze kolejne dziecko.
Mam zamiar chodzić do pracy tak długo, jak tylko będę dobrze się czuła, jednak nie dłużej niż do końca października.
Co do alergii, to niczym się nie szprycuję, bo w sumie tylko dużo kicham - mam jednak nadzieję, że to się lada dzień skończy...
Nadia0504 - 2009-06-09, 14:26
dzisiaj zastanawiam się siedząc półsennie w pracy nad badaniami. Nad testem PAPP-a, nad testem potrójnym... Mam 33 lata, niby nie dużo, a jednak dużo patrząc na dwudziestokilkuletnie mamy...
Czytałam też, że PAPP-a to zwykła satystyka, która czasami niepotrzebnie denerwuje matkę, gdy wynik wychodzi zły. Natomiast jeśli się potwierdzą jest szansa szybciej po porodzie zareagować na potrzeby maluszka. Mam dylemat, czy stresować się całą ciążę, bo logiczne jest, że wyjdzie mi źle takie badanie, czy lepiej bać się bez tej bardzo szczegółej wiedzy-niewiedzy... I robić zwykłe usg z przeziernością karku.
co myślicie o takich badaniach?
Jo76 - 2009-06-09, 15:02
Ja tez 33 i robilam PAPPa. Zeby sie uspokoic. Wyszko wszystko OK i juz sie nie martwie Slyszalam jednak, ze czesto wychodza falszywie pozytywne wyniki
Monia - 2009-06-09, 15:28
Nadia, ja też mam 33 lata i na razie nad PAPPa się nie zastanawiam. Zobaczę jak wyjdzie USG z 12 tygodnia.
Nadia0504 - 2009-06-09, 15:34
ja zeby zrobić test PAPPa pomiędzy 10, a 12 tygodniem ciąży muszę myśleć już dziś (w Lim-ie dostać się na usg to sztuka), bo terminów nie będę miała wcześniej, niestety. Cieszę się i schizuję, jak tu nie zwariować?
till - 2009-06-09, 15:42
radzicie z alergią w ciąży bez lekarstw?
Nie wiem jak to jest z alergią, ale ja dziś dostałam od neurologa zwolnienie na tydzień ze względu na migreny. Też nie mogę brać żadnych lekarstw ratujących przed atakami, od biedy lekarstwa na zabicie bólu (co nie jest obojętne dla malucha, ale na szczęście nie wywołuje poronienia ani nie działa na niego toksycznie). A od tych wahań hormonów bóle głowy mam b. silne, wczoraj dosłownie wyłam z bólu (no i musiałam ratować się chemią ).
Szef na pewno teraz ciepło o mnie myśli, że dzień po zgłoszeniu ciąży zwiałam na zwolnienie Trudno, inaczej nie pomogę mojemu dziecku niż oszczędzając siebie.
Nadia0504 - 2009-06-09, 15:50
till współczuje z migrenami, miałam ataki migreny 2 razy w miesiącu po 3 dni (wyjęte z życiorysu) z mdłościami, wymiotami, płaczem, niemocą, silnymi lekami. Od momentu ciąży nie mam. Zdarzało się też, że z jakiegoś miesiąca "wypadały", próbowałam szukać logicznego wytłumaczenia, żeby robić właśnie "to" cały czas, ale nie znalazłam.
Naprawdę współczuję i wiem, jaki to koszmar
odpoczywaj
deda38 - 2009-06-09, 16:10
Hmmm, ja w LIMie nie czekam nigdy zbyt długo na wizytę, chociaż faktem jest, że jestem dość elastyczna, bo w pracy zawsze koleżanka może wesprzeć moją chwilową nieobecność...
Byłam na USG u dr Dobek, kolejne mam też u niej - w piątek 19/06.
marcynka - 2009-06-09, 16:38
Jak sobie radzicie z alergią w ciąży bez lekarstw?
ja po sąsiedzku;) dla mnie lspecyfikiem który chociaż ułagodził objawy jest Nosaller... (tam nie ma żadnego leku w składzie jest tylko celuzloza w proszku)
Mgielkę aplikuje się do nosa i powoduje niejako powstanie takiej cienkiej błonki na śluzowce więc alergeny jej nie podrażaniają i nie ma reakcji alergicznej... (dziwne bo jak to stosuje to i kataru i kichania i łzawienia nie ma)
do kupienia w każdej aptece koszt 30 zł i bezpieczny w ciąży:)
ps zabrzmialo jak kryptoreklama... sorry
till - 2009-06-09, 16:45
Nie wiem jak to jest w LIMie, ale w Damianie często próbuje się dostać na "last minute"
Wiele kobiet rezerwuje wizytę z wyprzedzeniem, a potem coś im wypada i w ostatniej chwili odwołują wizytę. W pierwszej chwili termin USG miałam 15 czerwca, ale zadzwoniłam w niedzielę po południu na infolinię i okazało się, że zwolniło się jedno miejsce następnego dnia.
Szczerze radzę próbować, nie raz udało mi się tak ominąć długą kolejkę.
Monia - 2009-06-09, 16:55
ja zeby zrobić test PAPPa pomiędzy 10, a 12 tygodniem ciąży muszę myśleć już dziś (w Lim-ie dostać się na usg to sztuka), bo terminów nie będę miała wcześniej, niestety. Cieszę się i schizuję, jak tu nie zwariować?
Nadia, nie pomiędzy 10 a 12 tygodniem:
Test PAPP-A wykonuje się pomiędzy 11 tygodniem ciąży do 13 tygodnia i 6 dnia ciąży. Wiek ciąży określa się według wg. daty ostatniej miesiączki oraz USG wykonanego tego samego dnia.
Ze strony: http://www.babkamedica.pl/diagnostyka.php
Kika - 2009-06-09, 16:57
jutro idę zrobić badania bo dostałam gigantyczna listę.
Jak się jutro nie będę odzywałam to znaczy że wytoczyli ze mnie całą krew...
Na mój pęcherz dostałam urosept, vit. C i no-spe i mam sie zgłosić za tydzień z wynikami.
A ma któraś z was zawroty głowy?
till - 2009-06-09, 17:04
A ma któraś z was zawroty głowy?
Tak, u mnie to był jeden z pierwszych symptomów ciąży.
Monia - 2009-06-09, 17:07
Kika - ja mam zawroty głowy, podejrzewam że to od tej luteiny, bo nigdy nic takiego mi się nie działo. A od kiedy ją biorę to czasami kręci mi się nieźle w głowie.
Mi panie w Luxmedzie ostatnio pobierały krew na leżąco Bo powiedziałam, że jak mi tyle jej wyciągną to na pewno zemdleję
deda38 - 2009-06-09, 17:40
Ja też miałam skierowanie na xxx rodzajów badań krwi, ale na szczęście nie wykrwawiono mnie na śmierć...
Nadia0504 - 2009-06-09, 19:17
dzięki Monia dopytam o to lekarza, bo znów tutaj czytam, że:
TEST PAPP-A
Test PAPP-A jest wykonywany pomiędzy 10 a 14 tygodniem ciąży jako badanie przesiewowe głównie w kierunku zespołu Downa, zespołu Edwardsa i zespołu Patau u płodu. Składa się z oceny biochemicznych parametrów krwi matki i parametrów ultrasonograficznych płodu. Test PAPP-A jest odpowiedni dla pacjentek w każdym wieku, ponieważ około 70% dzieci z Zespołem Downa rodzą kobiety przed 35 rokiem życia.
http://www.genetyka.hg.pl/test_PAPPA.htm
najgorsze jest to, że ile razy gdzieś się nie czyta o badaniach, to tyle razy można spotkać różne np. przedziały czasowe.
Zwariować można
Iwonia - 2009-06-09, 19:23
tak tak zawroty głowy to ja mam przede wszystkim
Nadia0504 - 2009-06-09, 19:24
Hmmm, ja w LIMie nie czekam nigdy zbyt długo na wizytę, chociaż faktem jest, że jestem dość elastyczna, bo w pracy zawsze koleżanka może wesprzeć moją chwilową nieobecność...
Byłam na USG u dr Dobek, kolejne mam też u niej - w piątek 19/06.
Mój lekarz wskazał mi doktora Mrozka jako osobę, która ma wykonać mi usg, zatem posłusznie próbowałam się zapisać i "najbliższy" wolny termin był za 3 tygodnie, 18 czerwca więc czekam, ale fakt nie sprawdzałam jak to jest u innych. Tak samo wizyta u mojego ginekologa - za 5 tygodni od pierwszej (najbliższy wolny termin), mam pecha
Jula__25 - 2009-06-09, 19:29
Mi czasem też się zakręci w głowie, ale nie za często.
Ja po wizycie u mojego gina. Dostałam dalej zwolnienie i założył mi kartę ciąży. Zbadał mnie- do tej pory pobolewa mnie brzuch i kazał odstawić kwas foliowy, a przepisał witaminki. Za dwa tygodnie mam się zgłosić na usg.
shady - 2009-06-09, 19:32
Jula zastanow sie z tym kwasem foliowym bo on nie ma nic do bólów brzucha a wplywa na rozwoj dzidziola! Mi gin caly czas jeszcze kazal brac i absolutnie nie odstawiac. Ja bym łykała go cały czas jednak
Co do zawrotow glowy tez mialam czesto tak ze tak widocznie byc musi Pierwszy zawrót głowy miałam juz 3 dni po owulacji
Karo - 2009-06-09, 19:35
Jula, popieram Shady, co jak co ale kwas foliowy, jeszcze na tym etapie, to podstawa. Można nie brać innych witamin, ale kwas - obowiązkowo.
Iwonia - 2009-06-09, 19:42
Jula, popieram Shady, co jak co ale kwas foliowy, jeszcze na tym etapie, to podstawa. Można nie brać innych witamin, ale kwas - obowiązkowo.
oj tak podpisuję się pod tym dziewczyny mają rację
Jula__25 - 2009-06-09, 19:48
Chyba źle mnie zrozumiałyście, a może ja tak napisałam- chodzi mi o to, że po badaniu boli mnie brzuch. A kwas mam już odstawić, a zastąpić go Feminatalem
shady - 2009-06-09, 20:04
Ale Jula ty jestes w I trymestrze, nie odstawiaj kwasu! Ja jestem w 13 tyg a jeszcze chwile mi lekarz kazal brac.
Nadia0504 - 2009-06-09, 20:08
oczywiście jestem jak najbardziej za łykaniem kwasu foliowego tylko większość preparatów witaminowych dla kobiet w ciąży posiada go w swoim składzie w odpowiedniej dawce, więc może dlatego lekarz proponował "przestawienie się", bo chodziło o te dodatkowe witaminy, bo kwas tam także jest?
Karo - 2009-06-09, 20:10
Oczywiście, jeśli chodzi o kompleks witamin prenatalnych to zawierają one dzienną porcje kwasu. Feminatal na pewno Także lekarz Juli wie co robi
shady - 2009-06-09, 20:12
Aha, chyba ze tak. To sorki za zamieszanie
Karoleena - 2009-06-09, 20:27
zastąpić go Feminatalem
Feminatal N ma w swoim składzie kwas foliowy i to zdaję się w większej dawce niż standardowa tabl. kw. foliowego. Ja taką sama zamianę zrobiłam
Kika - 2009-06-09, 21:43
z tym kwasem to im go więcej tym lepiej żelazo się wchłania.
Tak więc jak będziesz brała go nawet dodatkowo to nic się niestanie.
Ja mam brać witaminy dla kobiet w ciąży bez jodu bo mam hasimoto oraz kwas dodatkowo.
W poprzedniej ciąży brałam chyba z 5 mg z żelazem właśnie.
milcia - 2009-06-09, 22:48
Ja na chwilkę wpadłam Wam pogratulować I jeśli pozwolicie będę częściej wpadać. Z Martu (moją siostrą kochaną cioteczną ) przechodziłyśmy razem nasze poprzednie ciąże i przyznam że kolejną ciąże Martu przezywam jak swoją
Jula__25 - 2009-06-10, 07:33
Tak tak, jest tam kwas foliowy i witaminy, ale dzięki dziewczyny za odzew
Iwonia - 2009-06-10, 07:57
ja narazie łykam tylko kwas foliwy bo jest najważniejszy co do witamin dodatkowych musze porozmawiać z lekarzem
Dziewczyny a tak ogólnie do wszystkich pytanie-jak się czujecie?
Jula__25 - 2009-06-10, 08:14
Nie wiem być może to zależy też od tygodnia ciąży, kiedy można dodać wiataminy z zawartością kwasu.
Ja czuję się ok. Dziś brzuszek już nie boli. Po wczorajszej wizycie dostałam przyzwolenie na "normalne" funkcjonowanie - tzn nadal mam się nie przemęczać, ale mogę już częściej wychodzić i coś robić w domu.
deda38 - 2009-06-10, 08:40
Nadia - a do którego lekarza chodzisz?
Co do witamin, to ja kwas foliowy brałam już od dłuższego czasu, a miesiąc temu lekarz powiedział, żebym kupiła sobie zestaw witamin z jodem - kupiłam Feminatal.
Biorę go na noc, bo w ciągu dnia było mi po nim niedobrze...
A samopoczucie u mnie świente - nie miałam i nie mam żadnych przykrych objawów ciąży - jedynie ciągła chęć na spaaanie...
Nadia0504 - 2009-06-10, 10:02
Nadia - a do którego lekarza chodzisz?
Co do witamin, to ja kwas foliowy brałam już od dłuższego czasu, a miesiąc temu lekarz powiedział, żebym kupiła sobie zestaw witamin z jodem - kupiłam Feminatal.
Biorę go na noc, bo w ciągu dnia było mi po nim niedobrze...
A samopoczucie u mnie świente - nie miałam i nie mam żadnych przykrych objawów ciąży - jedynie ciągła chęć na spaaanie...
do prof. Pawła Kamińskiego, a Ty?
witaminy z jodem też mi zalecono (dodatkowo kwasu foliowego już nie biorę, jest w tym zestawie witamin odpowiednia dawka) i także ciągle mogę spaaać i ile bym nie spała to i tak jestem niewyspana
Kika - 2009-06-10, 10:22
ok jestem
nie było źle i nie padłam tam jak długa...
Czuje się dobrze jak się nie przemęczam tzn: nie dźwigam, nie chodzę po schodach za dużo i jem wtedy kiedy trzeba.
deda38 - 2009-06-10, 10:42
do prof. Pawła Kamińskiego, a Ty?
No to witam w klubie!
Ja osobiście go uwielbiam i nie wyobrażam sobie innego lekarza prowadzącego moją pierwszą ciążę. Każda wizyta u niego nastraja mnie bardzo optymistycznie. A co do USG, to miałam sobie wybrać albo dr Mrozka albo dr Dobek. I chyba do dr Dobek było szybciej z terminem.
Kika - brawo za dzielną postawę!
Nadia0504 - 2009-06-10, 10:55
deda38 ja też go uwielbiam trafiłam do niego przypadkowo i przeuwielbiam od pierwszej wizyty, chociaż jak czytałam opinie negatywne o jego dość specyficznym poczuciu humoru to bałam się, że podczas badania zacznie sypać kawałami z serii "przychodzi baba.." jak się okazało mamy podobne , więc atmosfera jest fantastyczna .
a ja też dostałam dwa nazwiska do wyboru na usg tylko zapomniałam jak brzmiało drugie (już wiem, że Dobek) i skupiłam się na pamiętaniu nazwiska Mrozek
deda38 - 2009-06-10, 12:10
Ja zawsze wchodzę do niego uśmiechnięta, a wychodzę "uchachana"... Taka darmowa terapia śmiechem przy okazji...
Jula__25 - 2009-06-10, 19:24
Dziewczyny czy ma któraś takie bóle w okolicy jajników promieniujące w okolice pachwin? Wczoraj bolało mnie tak po lewej stronie, a dziś po prawej. Mam nadzieję, że to ma związek z rozciąganiem macicy. Czy któraś z was też doświadcza takich "przyjemnych" dolegliwości?
Iwonia - 2009-06-10, 19:48
mnie pobolewa czasem tu czasem tam, głównie krzyż, dzisiaj raz w okolicach jajników. Wczoraj miałam wrażenie jakby ktos napompował mi brzuch i takie rozpieranie czułam. Ale bardziej doświadczona ciężarówka podpowiedziała mi że to rozciąganie macicy.
Karoleena - 2009-06-10, 20:03
Dziewczyny czy ma któraś takie bóle w okolicy jajników promieniujące w okolice pachwin? Wczoraj bolało mnie tak po lewej stronie, a dziś po prawej. Mam nadzieję, że to ma związek z rozciąganiem macicy. Czy któraś z was też doświadcza takich "przyjemnych" dolegliwości?
Jula to prawdopodobnie więzadła. Mi taki ból utrzymywał się dość długo, zdaję się, że do 12 tc. Z tym, że u mnie z prawej strony
Jula__25 - 2009-06-10, 20:07
Karoleena to jeszcze troche mi zostało. Teraz leżę i czuję jak bym miała zakwasy w udzie
Iwonia ja od początku mam bóle w dole pleców.
Karoleena - 2009-06-10, 21:13
czuję jak bym miała zakwasy w udzie
Mi też tak ból promieniował. Rany jak ja się tym stresowałam: a dlaczego, a dlaczego z jednej strony - jak mnie za kilka dni zakuło z drugiej - rany czemu z drugiej
till - 2009-06-10, 23:46
Mnie też codziennie brzuch pobolewa: przeważnie po środku, czasami w okolicach jajników.
Lekarz powiedział, że to macica się powiększa i mam się nie przejmować. Więc staram się nie przejmować
Iwonia - 2009-06-11, 08:30
no własnie nie ma co panikować nadmiernie
Monia - 2009-06-11, 13:50
Mnie w poprzedniej ciąży tak potrafiło zaboleć, że aż się kuliłam. Teraz na razie tylko czasami trochę ciągnie...
Kika - 2009-06-12, 08:30
a mnie drugi dzień nic nie dolega po za chęcią spania i bolącym biustem i niech tak zostanie...
Najbardziej przeraża fakt, że będę chodziła znowu w biustonoszu non stop
Martu - 2009-06-12, 09:09
U mnie jest tak, że w tej ciąży poza mega sennością i brakiem apetytu nie ma większych dolegliwości, ale w pierwszej ciąży - czułam rozciąganie więzadeł, bolały mnie rosnące piersi i co najgorsze - miałam takie ataki rwy kulszowej, że dosłownie nie wiedziałam co ze sobą zrobić.
Iwonia - 2009-06-13, 18:01
Mnie w poprzedniej ciąży tak potrafiło zaboleć, że aż się kuliłam. Teraz na razie tylko czasami trochę ciągnie...
No właśnie dziś mnie na spacerze tak złapało że nie wiedziałam czy iść dalej i stanąć. Ale szybko przeszło. Rano dziś ciągnęło mnie w brzuchu aż czułam w pachwinach!!!
noon - 2009-06-13, 19:32
Cześć cisza widzę, wszyscy odpoczywają w długi łykend
Mnie póki co ciągnie rzadko i przechodzi samo, za to piersi- myślałam, ze mnie bolą. Nie, dopiero teraz BOLĄ. Masakra jakaś
Ale ja po choróbsku każdy objaw ciążowy przyjmuję z radością wiec niech tam mnie kłuje, ciągnie i boli bylebym miała jakiś znak od fasoli, że sobie rośnie. Mam nadzieję, że tak jest, że jest zdrowa i wysoka temperatura jej nie zaszkodziła. Martwię się okropnie. W poniedziałek lecę na kontrolę do ginki, na usg i po ciepłe słowo (oby!).
Kciuki też by się przydały
Iwonia - 2009-06-13, 20:07
Mnie póki co ciągnie rzadko i przechodzi samo, za to piersi- myślałam, ze mnie bolą. Nie, dopiero teraz BOLĄ. Masakra jakaś
Ale ja po choróbsku każdy objaw ciążowy przyjmuję z radością wiec niech tam mnie kłuje, ciągnie i boli bylebym miała jakiś znak od fasoli, że sobie rośnie. Mam nadzieję, że tak jest, że jest zdrowa i wysoka temperatura jej nie zaszkodziła. Martwię się okropnie. W poniedziałek lecę na kontrolę do ginki, na usg i po ciepłe słowo (oby!).
Kciuki też by się przydały
Noon kciuki juz trzymam zaciśnięte moooocno. Nie ma chyba takiego wątku coby ciężarówki nie schizowały.
Ja dopiero za 2 tygodnie mam usg na którym mam szanse zobaczyc bicie serducha. Też schizuję czy będzie widać i czy będzie biło.
mam podobne podejście jak ty. jak ciągnie i pobolewa to tłumaczę sobie że dzidziol się rozwija i rośnie i że to dobry znak. A cycki o matko jedyna czasem mam wrażenie że cała klatka piersiowa mnie boli!!!!!!!!! Ale zniosę to wszystko własnie dla fasoli na którą tak długo czekałam.
ksunday - 2009-06-14, 09:42
noon no to kciuki zaciśnięte
Ja nie mogę doczekać się środy, bo jadę na USG 3d z przeziernością. Trochę się stresuję ale jestem dobrej myśli, musi być dobrze, prawda?
Iwonia - 2009-06-14, 09:53
Ja nie mogę doczekać się środy, bo jadę na USG 3d z przeziernością. Trochę się stresuję ale jestem dobrej myśli, musi być dobrze, prawda?
No pewnie że będzie dobrze Zaciskam równiez i za Ciebie kciuki i czekam na relację
Jula__25 - 2009-06-14, 10:26
noon kciuki zciśnięte.
ksunday oczywiście, że będzie dobrze.
Ja mam usg z badaniem przezierności w następny wtorek.
Monia - 2009-06-14, 11:07
noon, ksunday zaciskam kciuki, będzie dobrze, musi być
Jula__25 - ja mam USG w następną środę Aczkolwiek nie wiem czy go nie przełożę, bo lekarka powiedziała, że może być za wcześnie na zmierzenie przezierności...
Iwonia - 2009-06-14, 11:14
no tak wy już kończycie I trymestr !!!! ale leci czas
Anirrak - 2009-06-14, 11:20
A ja mam chwilowo dość.
Tak po prostu dość.
Moje dni od ponad miesiąca wyglądają tak samo: rano mdłości, od południa rzyganie, wieczorem zgon
Nie działa na mnie Torecan, nie mam żadnego "przyjaznego" żarcia, które nie skutkowałoby wymiotami.
Doszło do tego, że menu dobieram pod wzglkędem smaku przy "zwrocie"
I nawet spadająca waga jakoś mnie nie nastawia pozytywnie, bo zwyczajnie nie mam siły na zycie
Monia - 2009-06-14, 13:19
O Anirrak... współczuję Dobrze wiem jak to jest
meow - 2009-06-15, 09:55
Wpadłam się przywitać i dołączyć
Anirrak współczuję i łączę się w bólu, bo ja mam tak samo Mdłości mam tak okropne, że nie mogę spać w nocy. Torrecan też na mnie nie działa. Podobo są jakieś pigułki i działały na moją znajomą. Póki co nie pytałam, bo chyba jednak się pomęczę, bo nie wierzę w brak skutków ubocznych ale jak nie przejdzie po 12 tyg to chyba jednak poszukam ulgi w tyc tabletkach.
noon - 2009-06-15, 10:15
meow, gratuluję fasolki i witaj w wątku!
Współczuję dziewczyny wymiotów.
Mnie tylko muli, a i tak mam czasem dość. Jedna rzecz mi w muleniu pomaga, jedzenie. Więc ciągle coś mielę
ksunday, zaciskam kciuki za przezierność
Dzisiaj mam ostatni dzień zwolnienia, wcale nie mam ochoty wracać do pracy
Monia - 2009-06-15, 12:09
meow - witaj
noon- poproś lekarkę o dalsze zwolnienie
Ja się trochę w weekend przeziębiłam - bolało mnie gardło, miałam katar. Teraz już prawie mi przeszło, ale przyszłam do pracy ciągle mówiąc przez nos. A dziś jadę na 2 dni w delegację... Wracam dopiero w środę późnym wieczorem
meow - 2009-06-15, 12:19
Monia ja w pierwszej i tej ciąży też od razu na początku się przeziębiłam, bo jest spadek odporności. Radzę od razu stosować babcine sposoby, żeby szybko minęło.
Kika - 2009-06-15, 12:22
witam nowe twarze i oby nas więcej
A mi pęcherz przeszedł po dwóch dniach.
Za to przyplątał mi się katar który teraz przeszedł w bolącą krtań i ciągłe pokasływanie
no jak nie urok to.... ech jakoś pod górę idzie mi ta ciąża.
Mi lekarz kazał przyjść na przezierność miedzy 12-13 tygodniem a to mi chyba wypada gdzieś w połowie lipca dopiero.
Za to w czwartek jadę do Sopotu na 4 dni
neisha - 2009-06-15, 12:23
kolejny tydzień ciąży - kolejny tydzień braku objawów - no może spadek apetytu, ale to raczej stres...
kurcze dziewczyny - ja chce jakieś objawy mieć, bo jak dotychczas to trudno mi uwierzyć, że jestem w ciązy, a tymbardziej, że wszystko będzie ok. Wiem dziwna jestem.
Jula__25 - 2009-06-15, 12:28
Witam nowe dziewczyny.
Neisha nie przejmuj się. Będzie dobrze.
Ja z objawów mam tylko pobolewający czasem brzuch i lekko pachwiny. Raz zrobiło mi się niedobrze. A tak poza tym to nic. No ostatnio zauważyłam troszkę wzmożony apetyt.
Poczytaj inne wątki, w których są dziewczyny też bez żadnych objawów ciąży i wszystko jest w porządku.
mise - 2009-06-15, 12:33
kurcze dziewczyny - ja chce jakieś objawy mieć, bo jak dotychczas to trudno mi uwierzyć, że jestem w ciązy, a tymbardziej, że wszystko będzie ok. Wiem dziwna jestem.
Że tak sie wtrącę po sąsiedzku- nie jesteś dziwna, Twoja reakcja jest zupełnie normalna. Ja cały pierwszy trymestr niemalże modliłam się o jakieś mdłości. Bo wtedy wiedziałabym, że wszystko jest w normie. I nic, jak na złość czułam się wyśmienicie. Korzystaj z tego póki możesz, wszystko będzie dobrze z Maleństwem
neisha - 2009-06-15, 12:35
a macie w domciu zwierzaki? i jak się nimi teraz opiekujecie?
ja mam kocura, niewychodzącego na dwór; badałam się na toxo rok przed ciążą i nie miałam przeciwciał (lekarka mówiła, że to znaczy ze kot jest zdrowy no i ja tez), teraz mąż stara się czyścić po kocie, ale nie zawsze jest w domu więc mi się tez zdarza. Ja już powoli świruję - jakaś obsesja mnie dopada.
meow - 2009-06-15, 12:40
Neish okropnie ci zazdroszczę, że nie masz żadnych objawów. Wierz mi to, że ich nie masz jest całkowicie normalne, tak samo jak normalne jest to, że ja mam mdłości 24h
My mamy kota od wielu lat. Nie schizuję się. Jak poczytasz o toxo to zobaczysz, że większe prawdopodobieństwo zarażenia jest od nie mytych warzyw Ja kuwetę czyszczę bez problemu. Od dzieciństwa przebywam ze zwierzętami bez zachowania "zasad higieny" i nigdy toxo nie miałam.
deda38 - 2009-06-15, 12:41
Współczuję Wam wszelkich męczących objawów - moja najlepsza przyjaciółka niedawno przez to przechodziła...
Ja należę to tych szczęściar, którym nic nie dolegało i nie dolega (odpukać!) - ale mam to chyba po mamie, której w każdej z trzech ciąż obyło się bez jakichkolwiek męczących doznań...
Na USG wybieram się 24 czerwca - to cudowne uczucie widzieć żyjącą w środku nas maleńką istotkę! Już nie moge się doczekać!
ksunday - 2009-06-15, 12:41
neisha mojej znajomej lekarz powiedział, że jak nie będzie wyjadała żwiru z kuwety kota to będzie wszystko ok
Mo24nis - 2009-06-15, 12:49
To dolaczam sie do przyszlych mam obecnie jestem w 11 tygodniu Tak jak i pierwsza ciaze ta rowniez przechodze bezobjawowo (no moze troszke wiecej bym spala) ale niestety moj synek mi niepozwala
neisha - 2009-06-15, 12:50
neisha mojej znajomej lekarz powiedział, że jak nie będzie wyjadała żwiru z kuwety kota to będzie wszystko ok
ale się ubawiłam - a ten żwirek wygląda tak smakowicie
till - 2009-06-15, 13:13
Witam nowe koleżanki w wątku
My mamy królika i lekarka powiedziała mi, żebym do końca ciąży nie sprzątała klatki i żebyśmy nie wypuszczali zwierzaka do ogródka, gdzie mógłby kopać w ziemi. Acha, królik nie był szczepiony, nie jestem pewna, czy króliki w ogóle szczepi się przeciwko toksoplazmozie.
U mnie przedostatni dzień zwolnienia, jutro idę je przedłużyć
neisha - 2009-06-15, 13:15
dziewczyny, a na jakie badania dostałyście skierowanie???
bo ja jedynie na morfologie, glukozę i mocz
jak czytam, ze Wam pobierają duuuuzo krwi to zaczynam się zastanawiać czemu - nauczona doświadczeniem wiem, że trzeba się wszystkiego domagać więc mnie oświećcie proszę
aaaa i robili Wam jakieś cytologie czy wymazy?
till - 2009-06-15, 13:24
Cytologię miałam pobieraną w kwietniu, kolejną ponoć mam mieć pobraną już w trakcie ciąży.
Ja oprócz morfologii, moczu i poziomu cukru miałam badaną grupę krwi, badanie na HbsAg, VDRL WR, tokso, cytomegalię, różyczkę.
meow - 2009-06-15, 13:24
Neisha ja robiłam jeszcze toxoplazmozę i cytomegalię.
Martu - 2009-06-15, 13:32
Witam nowe dziewczyny
Mój gin powiedział, że teraz obowiązkowy jest HIV. wam też kazali zrobić?
A jeśli chodzi o toxo, to nie tak łatwo jest się zarazić - jestem weterynarzem, uwielbiam tatar i surowe wyroby (typu Polska) i nic! Ani IgG , ani IgM u mnie nie stwierdzono.... Największym zarożeniem jest surowe mięso...
Mnie dopadło zapalenie jamy ustnej - koszmar!!!!! NIe mogę jeść, a gdy smaruję sobie gębę żelem znieczulającym, to mam odruch wymiotny i rzygam....Fuj....
noon - 2009-06-15, 13:36
noon- poproś lekarkę o dalsze zwolnienie
sumienie mnie ZJE
Ja też kociara z zerową odpornością na toxo. Lekarka kazała omijać koty, ale ja bardziej niz kotów (całe życie z nimi obcuję) obawiam się niemytych warzyw czy surowego mięsa. Mam hopla na tym punkcie i zawsze wszystko szoruję
Z badań do tej pory miałam zrobione ogólne moczu i krwi, toxo i rózyczkę.
Dzisiaj będę miała wymaz i cyto, jutro zrobię cukier, hbs, wr i odczyn coombsa. A, no i muszę zrobić grupę krwi bo kurcze gdzieś posiałam wynik badania z poprzedniej ciąży. Co jak co, ale portfel będę miała szczupły
Mo24nis, witaj
deda38 - 2009-06-15, 13:38
Mnie na HIV lekarz nie kierował - tylko na WR (chyba obowiązkowe).
Poza tym miałam badania takie jak Till + cytologię.
till - 2009-06-15, 13:42
HIV powinno być obowiązkowe, ale jak widać co lekarz to inna teoria na ten temat.
Martu - 2009-06-15, 13:53
W sumie na HIV jest chyba jeszcze czas - pewnie będą chcieli badania przy porodzie...Przez ten mój stan zapalny nie ma sensu robić badań Morfologia wyszłaby mi zła, a na kilkukrotne upuszczanie to ja się nie godzę!
shady - 2009-06-15, 13:54
Mój lekarz tez mówi ze teraz HIV w ciazy jest obowiazkowe. Oprócz tego robiłam obowiązkowo żółtaczke, toxo, VDRL, grupe krwi i test na przeciwciała tzw test Coombsa, czyli czy nie ma konfliktu. Przy tym badaniu trzeba podać grupę krwi ojca.
A tak to co miesiac standardowo mocz, morfologia i cukier. Cytologie bede robic przy najbliższej wizycie.
Martu - na HIV nie ma czasu. Jesli matka jest nosicielką są szanse by uchronic dziecko od zarażenia
Kika - 2009-06-15, 13:55
Witam nowe dusze na wątku
Miałam dużo zrobionych badań: morfologię z rozmazem, ob, mocz pełna analiza, glukoza nad czczo, AIAT AspAT, Mocznik, Kreatynina, Sód, Potas, Żelazo, TSH, FT4, WR, HbsAg, Anty Hbs ilościowo, Toxoplazmoza. I pobrana cytologia tylko muszę odebrać wynik.
Na różyczke chorowałam. A na żółtaczke byłam szczepiona.
Do zrobienia mam jeszcze cytomagalie, i coś jeszcze ale zapomniałam i w zwiazku z tym żem hasimoto to do standardowych badań ciążowych będę miałam jeszcze tsh i ft4, ft3 i kortizol .
również toxo mam ujemne i obcuje ze zwierzakami przez całe życie ale przestrzegam zasad higieny. Do surowego mięcha się nie dotykam
Czasem sprzątam kocia kuwetę ale zawsze noszę rękawice. Zwierzaków nie zamierzam się pozbywać
Monia - 2009-06-15, 14:07
Ja miałam morfologię z rozmazem, glukozę, HBs, WR, sód, potas, progesteron, toxo, różyczkę i cytomegalię. Plus HIV, ale ja w poprzedniej ciąży też go robiłam.
Mocz ogólny i posiew z moczu miałam już robiony 2 razy, wymaz z szyjki też... I za każdym razem coś tam znajdują Cytologię robiłam przed ciążą...
HIV nie jest obowiązkowy, lekarz ma obowiązek zaproponować, ale pacjentka nie musi się zgodzić... Ale szpital może nie chcieć Cię przyjąć bez tego badania.
Nadia0504 - 2009-06-15, 14:09
a mi zlecono badania: morfologia + płytki + rozmaz automatyczny, glukoza na czczo, mocz - badanie ogólne, CMV IgG, CMV IgM, HBs, Toksoplazmoza IgG oraz IgM, WR i grupę krwi, bo wiem, jaką mam, ale dokument posiałam. Lekarz pobrał mi cytologię. Zlecił usg i to chyba na tyle.
Na badania wybiorę się jutro jak nie zaśpię
noon - 2009-06-15, 14:27
Dzielna byłam przez pół dnia, ale zaczynam pękać. Poproszę o kciuki, idę do ginki. Aj
Nadia0504 - 2009-06-15, 14:33
noon trzymam mocno
ksunday - 2009-06-15, 15:35
noon ja tez trzymam
Iwonia - 2009-06-15, 18:53
noon ja też zaciskam
noon - 2009-06-15, 19:19
Dziękuję dziewczyny :*
Widziałam serduszko Z maluchem wydaje sie być wszystko dobrze
No ale szyjka nadal dziwna, ginka nie wie co to, przyznała się że pierwszy raz coś takiego widzi. Pobrała cytologię, zrobiła wymaz- zobaczymy...
Ze względu na charakter pracy od razu wystawiła mi zwolnienie na 3 tygodnie, kazała wypoczywać oraz się nie przejmować.
Qrcze, mam nadzieję, ze to nic poważnego
Kiniutku, czemu się nie odzywasz? Co u Ciebie?
kiniutek - 2009-06-15, 19:25
dzieki noon juz ok..
w zeszlym tygodniu zobaczylam plamke brazowa na bieliznie i potem na papierze toaletowym i zaczela sie panika, strach i wszystko... ze znow poronienie ..
pojechalismy w nocy do lekarza akurat mial dyzur w szpitalu..
na badaniu nie bylo widac serca jeszcze.. plamienia tez wiecej nie bylo..
kazal zrobic bete, wyszla 27540, potem w piatek powtorzyc..
pojechalam do mamy i zrobilam u niej w szpitalu... 60420 takze przyrasta..
wczoraj wrocilismy... dzis bylam u gina..
widzialam serduszko... jejku tak fajnie to widac eh...
no i jestem na l4, bo mam bole brzucha , zwiekszona dawke duphastonu...
cala wyzszosc dla mnie duphastonu nad luteina to to ze nie ma wlasciwosci termogennych...
takze jak mierzylam tempke i byla wysoka wiedzialam ze nie przez duphaston tylko organizm sam daje rade i nie ma poronienia...
takze strachu sie najadlam... ale jestem
witam wszystkie nowe mamuski
noon - 2009-06-15, 19:32
Bardzo sie cieszę, ze jesteś i ze wszystko dobrze
A serduszko- jest to widok kultowy (oglądałyście Pioruna? )
Jula__25 - 2009-06-15, 19:37
noon super, ze widziałaś serduszko. Trzymam kciuki, żeby z szyjką się wyjaśniło pomyślnie.
kiniutek dziś się zastanawiałam, czemu nic nie piszesz. Ja też miałam brązowe plamienie ok 4 tygodnia i brałam duphaston 3x1. Bedzie dobrze i gratuluję widoku serduszka
Monia - 2009-06-15, 23:04
Noon - ja oglądałam Wielokrotnie Moje dziecko jest wielkim fanem Pioruna
Fajnie, że z maluchem wszystko w porządku. Może idź na konsultację do innego lekarza w sprawie tej szyjki?
Kiniutek - beta ładnie rośnie, dobrze słyszeć, że wszystko jest tak jak powinno
Iwonia - 2009-06-16, 06:49
Ja wczoraj również byłam u gina, kazał nadal brac nospe i luteinę, jak to on stwierdził na takim początkowym etapie u każdej kobiety pojawiają się bóle brzucha bo organizm w pewien sposób chce sie pozbyć ciązy i odgrywa się walka hormonów. Kazał brać aż do odwołania.W przyszłym tygodniu idę na usg żeby zobaczyc serduszko
Aaaaa no i dostalismy zielone światelko na bzykanie więc działo się wczoraj wieczorem i pewnie dzieki temu spałam jak zabita
noon - 2009-06-16, 08:40
Noon - ja oglądałam Wielokrotnie Moje dziecko jest wielkim fanem Pioruna
To piąteczka, moje też
Nadia0504 - 2009-06-16, 08:54
a ja dzisiaj mam usg, mam nadzieję, że będzie widać serduszko, musi być widać! Denerwuję się strasznie...
kiniutek - 2009-06-16, 10:51
dzieki Jula i Monia noo stresiku bylo ale juz lepiej...
noon bedzie dobrze... zobaczysz... MUSI BYC !!!
nadia mysle ze bedzie juz widac...
Monia - 2009-06-16, 11:04
noon pewnie to nic strasznego... zobaczysz, będzie dobrze
nadia myślę, że dziś zobaczysz już migające serducho
cortunia - 2009-06-16, 11:22
cześć dziewczyny przyszłam po sąsiedzku w sprawie badań na HIV.
nie są obowiązkowe na 100% - ale są zalecane, właśnie po to, żeby po prostu wiedzieć.
ja robiłam w każdym razie
pozdrowienia!! :")
kiniutek - 2009-06-16, 11:36
cortunia witaj
jejku ty juz tuz tuz jestes.. ale fajnie ) jak sie czujesz??
ps moj tez zaleca badanie na HiV...
mowil ze mozna przejsc kolo drzewa zadrapnac sie galezia a przed chwila ktos o ta sama sie zadrapnal kto mial HIVa.. no i zonk...
takze tez bede robic...
cortunia - 2009-06-16, 11:41
kiniutek, w skrócie - jak spuchnięty wieloryb, ale i tak lepiej niż na początku ciąży bo mi sie jakaś energia w nadmiarze przypałętała
kiniutek - 2009-06-16, 11:42
no to super ze energia... a wieloryb zaraz zniknie i pojawi sie malenstwo
meow - 2009-06-16, 11:57
Mi lekarz póki co nie zlecił badania na HIV.
Póki co podjęłam decyzję, że nie będę robiła testu PAPP-A. Umowiłam się na USG gnetyczne do Roszkowskiego żeby mieć pewność, że zrobi to dobry lekarz.
Samopoczucie cały czas pod znakiem mdłości 24h
noon - 2009-06-16, 12:25
Nadia, no jasne ze będzie serduszko, piękny migający punkcik
Mam nadzieję, ze na energię o której pisze Cortunia nie przyjdzie mi czekać do 3 trymestru Na chwilę obecną jej nie mam w ogóle, jest godzina 12 a ja zaliczyłam już dwie drzemki Jak to dobrze, że mogę sobie na nie pozwolić.
Maya - 2009-06-16, 12:34
Mi lekarz póki co nie zlecił badania na HIV.
ja dopiero teraz będe miała zrobione, bo szpital tego wymaga
Nadia0504 - 2009-06-16, 12:40
miałyście rację jest serce jak dzwon 148 u/m! cudowne 10,9mm maleństwa
meow w którym tygodniu ciąży robisz usg genetyczne?
Jula__25 - 2009-06-16, 12:41
Nadia super, że wszystko w porządku
meow - 2009-06-16, 12:43
Nadia umowiłam się na 1 lipca czyli będę w 12 tyg.
Nadia0504 - 2009-06-16, 12:44
)) tak to wspaniałe uczucie. wg OM to 6tydzień 6 dzień, a wg usg 7 tydzień i 1 dzień drobiazgowa jestem
deda38 - 2009-06-16, 13:26
O Roszkowskim słyszałam dziwne historie, więc lepiej przygotuj się Meow na specyficznego lekarza... Rzeczywiście jest świetnym specjalistą, tylko ma nieco dziwne usposobienie i potrafi być niezbyt miły. Moja przyjaciółka idzie do niego na USG za tydzień - raz ją odesłał, bo przyszła w 18 tyg., a on robi USG tylko w wyznaczonym czasie i nie ma innej opcji. Ciekawa jestem Twojej opinii na jego temat.
Maya - 2009-06-16, 14:03
i dr Roszkowski nie lubi pytań dot. co np jest widoczne na monitorze, twierdzi, że to badanie a nie kino. Z tego co wiem to mężowie często wchodzą z nim w konflikty. I jak się umówicie na USG 3D to może go nie zrobić, bo nie widzi takiej potrzeby. Dziwny człowiek.
meow - 2009-06-16, 14:07
Ja idę do niego, bo mi zależy na wiarygodnym badaniu a niezależnie od opini na temat jego zachowania to specjalistą jest bardzo dobrym.
cortunia - 2009-06-16, 14:46
może Makowski? równie dobry specjalista na moje - a porównując z opowieściemi o Roszkowskim - znacznie milszy - no i mówi co widać
neisha - 2009-06-16, 14:53
ja Wam jeszcze potruję w kwestii badań:
które z nich są odpłatne, a które da się zrobić na nfz.
chodzicie do gina prywatnie czy na kasę chorych?
deda38 - 2009-06-16, 15:30
Ja szczęśliwie mam pakiet w LIMie, więc wszystko robię tam...
Nadia0504 - 2009-06-16, 15:37
ja także mam Limowy pakiet jak deda38
deda38 byłam dziś u dr Dobek na usg nie wytrzymałam czekania dziękuję za przypomnienie nazwiska
deda38 - 2009-06-16, 16:16
Cieszę się - niecały miesiąc temu po raz pierwszy widzieliśmy naszego Maluszka, który miał już rączki i nóżki i przypomniał bardziej człowieczka, a nie kosmitę.
Kolejne USG miałam mieć u dr Dobek w piątek, ale ze względu na przełożony wyjazd na Mazury przeniosłam je na środę i idę do dr Niksińskiego. Mam nadzieję, że się "nadaje"...
neisha - 2009-06-16, 16:32
a ja nie wiem co to ta LIMa jest , zresztą nieważne
nikt nie chodzi do normalnej przychodni?
Anirrak - 2009-06-16, 16:41
Neisha - LIM to niepubliczny ZOZ w W-wie.
U nas w Łodzi z tego co wiem, to całkiem popularna jest "państwowa" poradnia w Madurowiczu.
Ciążę prowadziła tam moja siostra i była zadwolona (u p. dr Kuzmeckiej).
Wszystkie badania, skierowania, zwolnienia itp były bezproblemowo i bezpłatnie.
Jak akurat do publicznej słuzby zdrowia przekonania nie mam - a że chce mieć CC w prywatnej klinice Salve, to tam wybrałam sobie lekarkę.
Co do USG to w Łodzi sławą jest dr Dudarewicz - podobno świetny fachowiec, a na pewno przesympatyczny, życzliwy człowiek (byłam u niego w pierwszej ciąży i na tyle miło wspominam wizytę, że w tej też się na przezierność zapisałam).
Nie wiem, czy przyjmuje gdzieś państwowo- ja umówiłam się na prywatna wizytę w jego gabinecie.
neisha - 2009-06-16, 16:56
U nas w Łodzi z tego co wiem, to całkiem popularna jest "państwowa" poradnia w Madurowiczu.
OOOO co to to nie; co trochę słychać tylko, że sepsa, kuchnia się fajczy, czy dziecko smoczkiem dławi. Madurowicza mam po drugiej stronie ulicy i za Chiny tam nie pojdę. Byłam w Centrum Zdrowia Matki Polki, bo moja kumpelka była zachwycona. A ja na razie też nie narzekam, aczkolwiek długo się czeka w kolejce jak juz masz wizytę, ale to da się przeżyć.
Anirrak - 2009-06-16, 17:10
Neisha - czeka się na wizytę u Dudarewicza róznie, najcześciej ok. miesiąca, ale jak jest sprawa pilna, to on zapisuje poza wyznaczonymi godzinami.
Co do Madurowicza - to szpital jak szpital (generalnie bida z nędzą i wieczny foch, ale akurat w ICZMP dokładnie tak samo), mi chodziło o przychodnię przyszpitalną i p. dr Kuzmecką.
Co do Salve, to ja sie nastwiam na ciążę bezproblemową i równie bezproblemową cesarkę.
A że kolejny raz rodzić z Łodzi do Katowic mi sie jechać nie bardzo chce - to zostaje Salve jako jedyny prywatny szpital w Łodzi
Jak będą jakies problemy - wtedy zacznę kombinować i szukać alternatywy
kiniutek - 2009-06-16, 17:22
Anirrak tak z ciekawosci dlaczego chcesz cesarke teraz..?
ja sie wlasnie tez zastanawiam, po moim"super " porodzie...
shady - 2009-06-16, 17:27
Ja tez zaczynam glosno myslec o cesarce Nawet zaczelam kombinowac czy by nie zalatwic zaswiadczenia od neurologa, ze ze wzgledu na moje nienormalne migreny, mam miec cesarke... ("szczesliwe" te z wadą wzroku )
Sama nie wiem, sa plusy i minusy. Nawet nie chce myslec co powie Chator jak przeczyta ze sie nad tym zastanawiam, a ona przeciwnikiem cesarek na zyczenie jest Nie boje sie moze tyle samego porodu, co calej otoczki po nim, tego ze dziecko po porodzie wychodzi umęczone jak kon po westernie, moze sie zaklinowac i takie tam i tego ze nie znajde poloznej ktora laskawie mnie nie potnie a potem bede sie cale zycie bujac ze zle zeszytym dupskiem ze tak powiem
till - 2009-06-16, 17:29
Anirrak tak z ciekawosci dlaczego chcesz cesarke teraz..?
Właśnie miałam zapytać o to samo
Jestem na etapie rozważań, czy dla bezpieczeństwa swojego i dziecka nie próbować, za jakiś czas, załatwić sobie papierka ze wskazaniem do cesarki.
Edit:
shady z nieba mi spadłaś Z powodu migreny można dostać skierowanie do CC? (w końcu niby schorzenie prawie jak padaczka).
Monia - 2009-06-16, 17:29
deda38 ja akurat o Niksińskim bardzo złe opinie słyszałam, koleżankę bardzo wystraszył, nie pamiętam już dokładnie czym ale była załamana po wizycie u niego
neisha moja koleżanka - dokładnie ta, o której pisałam wyżej do dedy - do Dudarewicza jeździła z Warszawy do Łodzi tak więc jego sława sięga dalej niż granice Łodzi
Ja chodzę do jednej ginki państwowo - do szpitala i do drugiej, bo mam opłacony przez firmę pakiet. I jedna i druga daje mi skierowania na badania, ta szpitalna o tej prywatnej wie i nie ma nic przeciwko
O cesarce nie myślę, pierwszy poród wspominam dobrze... Może dlatego, że mnie nie pocieli...
Anirrak - 2009-06-16, 17:34
Anirrak tak z ciekawosci dlaczego chcesz cesarke teraz..?
Bo mam olbrzymie psychiczne opory przed porodem SN.
Strach mnie wręcz paralizuje - i nie mam siły ani ochoty z tym walczyć.
Poza tym Zosia urodziła sie bardzo duża (4100) - co wg. mnie zwieksza prawdopodobieństwo, że teraz też tak będzie.
No i mam bardzo pozytywne wspomnienia związane z cesarką "na zyczenie", w efekcie której urodziła się Zosia (wysoki komfort w prywatnym szpitalu, z góry zaplanowany, dogodny termin, brak atrakcji typu skurcze czy odejście wód płodowych, pełna kontrola nad sytuacją).
Co nie zmienia faktu, że akurat ja na cesarkę nikogo namawiac nie bedę, bo to na pewno nie jest rozwiązanie najlepsze dla każdej ciężarnej.
shady - 2009-06-16, 17:34
shady z nieba mi spadłaś Z powodu migreny można dostać skierowanie do CC? (w końcu niby schorzenie prawie jak padaczka).
till podobno tak, wygrzebała mi to w necie moja forumowa kolezanka ktora w googlach wygrzebie wszystko
Ponoc jest tak ze trzeba miec wczesniej jakas historie u neurologa, tzn leczenia migreny w ogóle. Ja bylam ze 2, 3 razy moze to wystarczy. W kazdym razie bede 25 u gina, to zapytam co on na to. Ale temat bede rozczajać w każdym razie. Bo prawda jest taka ze napadu migreny w trakcie porodu boje sie jak niczego innego... nie wyobrazam sobie rodzic i jednoczesnie zygać, miec mroczki przed oczami i generalnie spuchniety mózg...
Monia - otórz to! CHodzi o to cholerne pocięcie! Moja psiapsóła w lutym rodziła w Zośce w Warszawie i mowi ze położna robiła wszystko zeby ja nie pociać. Cholernie bolesne masaże, polozna tez sie przy tym urobiła ale nie pocieli jej przez co kolezanka jest teraz w 7 niebie ze dupe ma całą i normalne zycie sexualne przed soba. Ja poki co nie slyszalam w KRK o poloznej ktora by sie tak starala, kogo nie zapytam to jest pocięta
kiniutek - 2009-06-16, 17:34
ja wlasnie porod ciezki mialam, i potem szycie na zywca... bo nie poprosilam o znieczulenie i potem zakazenie i cala jazda zwiazana z tym... i seks i problemy bo bol neiziemski do roku.. brrrrrrrrrrr
wlasnie to mnie sklania do tego... ale nie wiem jeszcze...
till - 2009-06-16, 17:47
shady ja nie mam żadnych wątpliwości, że w czasie porodu dostanę atak migreny (bo migrenę mam zawsze w stresujących sytuacjach), tylko pytanie, czy dla lekarzy to dostateczny powód do wypisania skierowania. Migreny mam takie, że wyję z bólu głowy, jak do tego dodać bóle porodowe to nie widzę siebie wydającą na świat potomka
Leczę się od 1,5 roku, co 1-2 miesiące regularnie odwiedzam mojego neurologa - co z resztą było podstawą, bym teraz dostała ciążowe L4 z powodu migren.
shady - 2009-06-16, 17:50
Leczę się od 1,5 roku, co 1-2 miesiące regularnie odwiedzam mojego neurologa - co z resztą było podstawą, bym teraz dostała ciążowe L4 z powodu migren.
Kochana to ja mysle ze powinnas bez problemu dostac papierek. W necie doczytalam ze tak, szpital nie ma prawa podważyc zaswiadczenia od neurologa o koniecznosci cc
Ja niestety regularnie neuro nie odwiedzam bo nie chce mi sie placic 40 zl za wypisanie recepty, a wszystkie leki od okolo 2 lat zalatwiam poprostu na lewo. Ale bede kombinowac. Zapytaj swojego gina i neuro co on na to. Mysle ze teraz w ciazy tez sie do neuro przejde bo "po" chce wdrozyc nowe, jakies skuteczniejsze leczenie bo nie wydalam.
meow - 2009-06-16, 17:59
Ja chodzę do lekarzy prywatnie, bo na służbę zdrowia nie mam zdrowia
Ja jak na razie jeżeli nie będzie przeciwskazań to będę chciała rodzić naturalnie.
Shady jaką położną miała twoja koleżanka? Jak możesz to zapytaj i daj znać. Ja niestety wzięlam sobie położną, z której nie bardzo byłam zadowolona ale nie chodzi o to, że jednak byłam nacięta ale o inne rzeczy. Mnie akurat przeraża dochodzenie do siebie po cięciu cesarskim.
Strona
1 z
5 •
1,
2,
3,
4,
5
Podobne tematy
Mamy wrześniowo-październikowe 2009 część III
Wrześniowo-Październikowe Mamy 2008 - cz. 2 chyba ostatnia
Majowo-czerwcowe mamy 2009-część IV
Majowo-czerwcowe mamy 2009 cz. III
Mamy wrześniowo-październikowe 2009 część II
LISTOPADOWO - GRUDNIOWE MAMY 2008
Majowo-czerwcowe mamy 2009 cz. II
Mamy listopadowo-grudniowe 2009
Mamy spod znaku Wiedźmy cz.2
Mamy listopadowo-grudniowe 2009 cz.2
Mamy wrześniowo-październikowe 2009
Mamy spod znaku Wiedźmy
Majowo-czerwcowe mamy 2009
Dyskryminajcja pracującej mamy...
Mamy listopadowo-grudniowe cz. 3
Kolekcja wypowiedzi z for dyskusyjnych Start
Linki,